17: Powiadasz
Dla Mrs. Devil za jej ,,długie,, komy xD
-Może pan w końcu powiedzieć?- pytam się rozdrażniona. Nienawidzę gdy ktoś owija w bawełnę. Gadaj chłopie od razu o co ci chodzi.
-Tak Castillo- Mówi moje nazwisko z obrzydzeniem. Od zawsze się nie lubiliśmy- Proszę przywitać Amandę Cortford oraz Leona Verdasa- Co proszę?! Chociaż w sumie, może być fajnie.
-Pewnie pan Smith powiedział wam w skrócie jak się nazywamy i kim z zawodu jesteśmy, ale tak dla jasności jesteśmy biznesmenami. Zajmujemy się głównie finansami- Mówi dosyć głośno i wyraźnie mój chłopak.
-Nie da się ukryć- Mówię ze śmiechem do Any. Dziewczyna mi wtóruje. Verdas gdy tylko słyszy nasze śmiechy odkręca się w naszą stronę. Chyba dopiero mnie zauważył. Widzę w jego wzroku zdziwienie.
-A panny co tak śmieszy?- Pyta się z irytacją. Chyba będę go musiała w domu uspokoić.
-Nic nic- Odpowiadam słodko trzepocząc rzęsami. Doskonale wiem jak to na chłopaka działa, ponieważ od razu szatyn kieruje wzrok w inna stronę.
-Amando, przyniesiesz z samochodu projekty do pokazania- Śliczna kobieta około trzydziestki wychodzi z sali. Widzę te spojrzenia wszystkich dziewczyn skierowane na niego. Rzygać mi się chce. Uhg. On jest mój! I mojej matki, niestety.
-Może zacznijmy od prostego pytania skierowanego do was- robi przerwę na oddech- Co to jest waszym zdaniem biznes?- Nikt nie podnosi ręki. Szczerze mówiąc trochę bawi mnie ta sytuacja- To może powie nam koleżanka od wygłupów- Wiedziałam, że padnie na mnie. Być poważną czy się wygłupiać? A może to i to?
-To działalność gospodarcza- Słodko się do niego uśmiecham do niego podczas mówienia.
-Która?- A skąd mam wiedzieć?
-Która nie wiem. A co ja jestem? Jakiś biznesmen, żeby to wiedzieć?- Prycham w jego stronę. Chłopak się chyba troszkę zdenerwował.
-Zostań po spotkaniu. Chciałbym z tobą chwilkę porozmawiać- Patrzy na mnie groźnie. Jakoś zbytnio się go nie boję.
-Zobaczymy czy będę miała na to ochotę- Zamknij się w końcu Violka! Nagle do sali wpada pani Sramanda z projektami. Podaje je Leonowi słodko się do niego uśmiechając. On odwzajemnia uśmiech! Gdybym mogła to wyrwałabym jej te kudły! A on nie lepszy!
-Więc dziękujemy wam za spotkanie. Mam nadzieję, że chodź trochę się dowiedzieliście czegoś na temat biznesu- Wreszcie! Nie zniosłabym więcej patrzenia jak ta flądra robi słodkie oczka do MOJEGO Leona.
-Wreszcie- Szepczę po cichu do siebie.
-A właśnie, zapomniałbym. Panna Castillo zostanie na chwilkę- Patrzę na niego zdziwionym wzrokiem. Gdy już wszyscy wychodzą a zostajemy tylko sami, od razu rzucam się dosłownie na Verdasa. Chłopak jednak mnie zatrzymuje.
-O co chodzi?- Serio? O to, że się źle zachowywałam? Phi.
-O twoje zachowanie- Gwałtownie się od niego odsuwam.
-Przecież nic nie zrobiłam- Bronię się, słodko jeżdżąc rękami po guzikach jego koszuli, które powoli zaczynam odpinać.
-A kto mi praktycznie cały czas dogryzał?
-Nie dogryzałabym gdybyś się nie mizdrzył do tej flądry- Chłopak się zaczyna śmiać. Nie mam zielonego pojęcia o co mu chodzi.
-Czekaj, czekaj. Najpierw coś sobie wytłumaczmy. Po pierwsze Amanda to lesbijka, a po drugie to moja kuzynka- Mówi z rozbawieniem. Palę buraka. Głupia ja! Jak zwykle nie pomyślę. Ale skąd mogłam wiedzieć, że to jego kuzynka?
-Przepraszam- Mówię ściszonym głosem.Chłopak nic już nie mówiąc całuje mnie. Jak ja kocham jego usta.
-Wstąpimy jeszcze do marketu ok?- Mężczyzna zatrzymuje się przy galerii handlowej. Kiwam głową na znak zgody. On sobie pójdzie na zakupy, a ja pójdę kupić dla niego mini niespodziankę.
-To ty idź kup co masz kupić a ja pójdę do łazienki- Nie czekając na jego reakcję oddalam się od niego. Gdy tylko widzę sklep, którego szukałam od razu do niego idę. Mam nadzieję, że Leonowi się spodoba.
-Dzień dobry, pomóc w czymś?- Pyta się mnie miło ekspedientka. Kiwam twierdząco głową.
-Poszukuje bielizny dosyć- Urywam zawstydzona. Nie lubię z nieznajomymi rozmawiać na dość intymne tematy.
-Seksownej- Dokańcza za mnie. Uśmiecham się do niej wdzięcznie- Proszę za mną. Po jakiś dziesięciu minutach znalazłam idealną dla mnie. Teraz tylko znaleźć Leona i do domku. Widzę go w kawiarni pijącego kawę. Szybko do niego podchodzę.
-Dla mnie latte- Siadam energicznie naprzeciwko niego.
-Nie jesteś za młoda na kawę?- Mi to mówisz?
-Nie uważasz, ze na wiele rzeczy jestem za młoda?- Chłopak zawstydzony kiwa głową- To jak z tą kawą?
-Dobrze, już idę ci zamówić.
-Gdzie byłaś tak długo?- Pyta zaciekawiony popijając kawę.
-W toalecie- Tłumaczę się. Nie umiem kłamać.
-Tak długo?
-Była kolejka.
-Powiadasz.
-Powiadam- Po około piętnastu minutach jedziemy w stronę domu. Leon lubi szybką jazdę, tak samo jak ja.
-Kiedy będziemy mogli być razem bez ukrywania się?- Po raz kolejny zaczynam ten temat. Chłopak się chyba lekko zdenerwował moim pytaniem. Ale co na to poradzę, że nie chcę być tą drugą? To się staje naprawdę męczące.
-Nie wiem- Nie spodziewałam się po nim innej odpowiedzi. Jak zwykle.
-Miesiąc- Mówię szybko.
-Co miesiąc?- Pyta zdezorientowany.
-Masz miesiąc, żeby się zdecydować- Nie igraj z ogniem.
-Na co?
-Z kim chcesz być
-Grasz nie fair- A on gra?!
-Ty nie grasz ze mną i mamą fair od trzech miesięcy- Syczę w jego stronę.
-Nie rozmawiajmy o tym, bo się zaraz pokłócimy-Mówi zrezygnowany.
-Ta rozmowa cię i tak nie ominie- Rzucam w jego stronę.
-Zdaję sobie z tego sprawę- Odpowiada zrezygnowany Leon.
<<<<<<<<<<<<<<<<
Udało mi się jednego dnia napisać dwa rozdziały :O
Czekam na wasze reakcje na dole :D
Buziaksy ;*



Asia Blanco
OdpowiedzUsuńZaskoczyłaś mnie dodając nowy rozdział.😀
UsuńViola dogryza Verdasowi.
A Leon karze jej zostać po lekcji i porozmawiać o jej zachowaniu.
Ja na miejscu Violi też bym była zazdrosna. 😐
Na szczęście kuzynka lezbijka.😂
Kupiła seksowną bieliznę. 😏
Perełka
Asia
Mrs. Debil
OdpowiedzUsuńDebilu będę chamska i napiszę, że ten rozdział mi się nie podoba. Właśnie tak, nie podoba!
UsuńDebil to ty! 😂
A ty gdzie?
Jaka ty ciekawska 😂
Ciekawość to pierwszy stopień do piekła
Ale ty lubisz piekło, tak samo jak ja 😂
Nie idź w dół!
EJ, coś mówiłam!
Ale ty uparta
Dzięki za dedykcję
Ty lubisz moje 'długie' komentarze 😂
A nawet je kochasz 😂
Rozdział cudo ❤
Żartowałam 😂😂😂
Ale serio to perełka, ale
...
Leon mnie wkurwia!
Bawi się na dwa fronty!
Ile to zachodu zerwać z matką Violki?
Raczej mam Vils go nie utrzymuje
Przecież ma firmę (chyba) ale wiem, że biznesmenem jest
Chłopak nie zginie
Chyba, że psychiczna kobieta zabije go nożem
Na co zasługuje kobieciarz!
Doszłaś tu? No to musiałaś być bardzo ciekawska 😂😂😂
Czekam na next :*
Mrs. Devil (ty debil)
❤ ❤
❤❤ ❤❤
❤❤❤❤❤❤
❤❤❤❤❤❤❤
❤❤❤❤❤❤
❤❤❤❤❤
❤❤❤❤
❤❤❤
❤❤
❤
Ja jestem bardzo ciekawska :p
UsuńTwoje ,długie, komy są cudowne xD <3
Jortini Blanco
OdpowiedzUsuńBędzie trzeci dzisiaj rozdział??
UsuńA tak po za tym....Cudo!!😍😍😍
Oj Violka ...
Biedny Leoś ma tylko miesiąc na decyzje.. Zdąży?
Viola zazdrosna o jego kuzynkę...widać bardzo go kocha.😘😘😘😘
Czekam na kolejny!!😙😙😙😙
Dla ciebie nawet 10 byłoby mało :p
UsuńMaddy
OdpowiedzUsuńLeon! Denerwujesz mnie chłopie, wiesz?
UsuńNo co za tępa dzida!
Gra na dwa fronty i jeszcze ma problem z tym, że V chce mieć jasną sytuacje.
Trochę zrozumienia.
Już i tak będzie miała piekło w domu jak matka się dowie.
Cudowny!
Lecę dalej!
❤❤❤❤❤❤❤❤
Maddy ❤
SUPER!
OdpowiedzUsuńLecę czytać następny rozdział :)