25: Uderzyła

                                                 Dla Miss Blueberry za badanko i Mrs. Devil za te po prostu cudowne dramy xD
 

 Nie! Wiem wszystko! Jak mogłaś mi to zrobić?! Własna córka!- Co?! Skąd ona to wie? Jak się dowiedziała?!
-Co wiesz?- Pytam się przerażona.
-Z kim byłaś w weekend?- O co jej chodzi? Wie w końcu czy nie? Pogubiłam się w tym wszystkim.
-Z chłopakiem- To jest prawda. Nie oszukałam jej. Tylko ona nie wie kto.  Ale nie musi wiedzieć. Prawda?
-A czy tym chłopakiem nie był przypadkiem Leon Verdas?!- Dosłownie drze się na mnie. Kurwa. Mam przerąbane. Chyba jednak będę musiała się wyprowadzić. Boję się jej. Wiem, że to nienormalne bać się swojej mamy, ale ja nie mam teraz innego wyjścia.
-Skąd taki pomysł?!- Piszczę przerażona. To się nie może wydać!
-Nie udawaj głupiej!
-Nie udaję!- Kieruję się w stronę mojego pokoju. Jednak nie jest mi to dane. Kobieta odwraca się w moją stronę i mocno policzkuje. Po moich policzkach zaczynają spływać łzy. Nie mogę w to uwierzyć. Moja własna matka mnie uderzyła. To jest potwór a nie człowiek. Jaki normalny rodzic bije własne dziecko?! Nie mam zamiaru z nią mieszkać. Przegięła teraz.
-Violu ja-Chyba zrozumiała co zrobiła, ale ja już nie mam zamiaru słuchać jej przeprosin i tłumaczeń. Mam zamiar jej teraz wszystko wygarnąć co o niej myślę.
-Wiesz co? Tak, byłam z Leonem. Od pięciu miesięcy jesteśmy razem i jest mi z nim cudownie! To z nim byłam teraz w weekend, wyjechaliśmy za miasto. Na początku miałam wyrzuty sumienia, że to ci robię, ale wiesz co?- Patrze na nią groźnie. Widzę, że te słowa ją ranią. Mnie rani to, że własna matka mnie uderzyła!- Nie żałuję tego. Nie żałuje ani jednej nocy, której z nim spędziłam!- Wyrzucam to wszystko w końcu z siebie. Widzę w jej oczach smutek i złość. Nie jest mi jej szkoda.
-On cię nie kocha- Mówi do mnie z pogardą. Czyżby mamusiu.
-Tylko to nie tobie wyznał miłość i obiecał wspólne życie- Nic więcej nie mówiąc idę do swojego pokoju i zaczynam się pakować. Po około piętnastu minutach mam spakowane wszystkie ubrania i kosmetyki. Wychodząc posyłam jej pełne pogardy spojrzenie. Gdy tylko znajduję się na zewnątrz dociera do mnie powiew powietrza. Dopiero zrozumiałam co zrobiła. Ona zna prawdę. Ona zna prawdę. Jednak to mnie nie pociesza. Nie mam gdzie mieszkać. Moja chora matka mnie spoliczkowała. Jaka normalna osoba tak robi?! Drżącymi rękoma wyciągam telefon. Szybko wybieram numer szatyna. Po kilku sygnałach słyszę kochany głos.
-Leon- Staram się nie łkać, ale mi to nie wychodzi.
-Skarbie, co się stało?- Słyszę w jego głosie zdenerwowanie. Mam ochotę się teraz do niego mocno przytulić i nigdy nie puszczać.
-Przyjedź po mnie- Robię krótką przerwę na płytki oddech- Czekam na przystanku przy moim domu- Szybko się rozłączam. Nie pozostało mi już nic innego jak na niego czekać. Przez całą drogę samochodem się do niego nie odzywałam. Nie miałam ochoty tu mu wszystkiego opowiadać. Wolę poczekać aż dotrzemy do jego mieszkania. Gdy tylko się tam znajdujemy kieruję się od razu na górę do jego sypialni, żeby się położyć. Sen to jest chyba to czego teraz potrzebuję. Nie mija nawet minuta a do pomieszczenia wchodzi mój ukochany. Kładzie się obok mnie i mocno mnie do siebie przytula. Nic nie mówi po prostu jest. I to tego potrzebowałam. Czuję jak lekko się kołysamy, dzięki temu nawet nie wiem kiedy zasypiam.
Gdy się budzę Leon nadal przy mnie jest i głaska mnie delikatnie po plecach w celu uspokojenia. Czuję się teraz troszkę lepiej.
-Kochanie, powiesz mi o co chodzi?- W końcu zbieram się w sobie i mu wszystko opowiadam co miało miejsce dzisiaj u mnie w domu.
-A na końcu mnie uderzyła- Jednak nie udało mi się uchronić od łez. Chłopak słysząc to czuję, że cały się spina.
-Jak można zrobić tak własnej córce? Nie puszczę cię do niej-  Nie miałam zamiaru nawet do niej wracać.
-Gdzie ja teraz będę mieszkała? Nie mam pieniędzy nawet na hotel- Kolejny problem do mojej kolekcji.
-Przecież możesz mieszkać ze mną- Patrzę na niego podirytowanym wzrokiem. Nie mam zamiaru być jego utrzymanką. Chyba będę musiała znaleźć jakąś pracę.
-Nie będę miała z czego ci się dokładać do opłat- Chłopak zaczyna się ze mnie śmiać. Co znowu?
-Chyba nie myślisz, że pozwolę ci żebyś płaciła- Nagle wpadam na wspaniały pomysł.
-Zatrudnisz mnie u siebie w firmie?- Chłopak patrzy na mnie zdziwiony.
-Po co słoneczko? Nie ma takiej potrzeby.
-Skoro mam z tobą mieszkać muszę ci jakoś płacić- Tłumaczę mu.
-Pracować możesz, ale nie musisz płacić- Całuję mnie w głowę po czym kładzie się wygodnie na łóżku. Wtulam się w niego mocno. Naszą piękną chwilę przerywa dzwonek do drzwi. Mężczyzna niechętnie schodzi na dół. Po cichu idę za nim. Jestem bardzo ciekawa kto to może być. Kurde, co ona tu robi?
-Skąd wiesz gdzie mieszkam?- Pyta się jej z wyrzutem.
-Sam mi kiedyś mówiłeś. Gdzie Violetta? Chcę z nią porozmawiać- Kobieta próbuje się wepchać do jego apartamentu, jednak Verdas jest za silny. Ocieram oczy i dumna schodzę do nich.
-Kochanie, spokojnie- Kieruję swoje słowa do Leona. Kobieta gdy tylko mnie widzi rozpromienia się. Chyba nie myśli, że jej od razu wybaczę.
<<<<<<<<<<<<<<
Łapajta ludziska kolejny rozdział!!!



Komentarze

  1. Mrs. Devil- Ta od dramy #heh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierdolona kobieta!
      Ma jeszcze celność przychodzić do Vils. Ma ona tupet po tym co zrobiła.
      Niech mi z stąd idzie (chciałam użyć słowa na ''s'' xD)
      Leon taki kochana <3 Troszczy się o Violke.
      Widać, że naprawdę ją kocha.
      Kocham ich xD Oni są tacy słodcy
      Rozdział cudo i czekam na kolejny
      Pozdrawiam

      Mrs. Devil - ta od dram xD

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Pierdo**** baba!
      Już mi jej ani trochę nie jest żal!
      Uderzyć swoje własne dziecko!?
      Rozumiem kiedy jest młodsze, i zrobi coś BARDZO BARDZO ZŁEGO, ale Violetta w sumie jest pełnoletnia i nie rozbiła w sumie nic złego.
      Po prostu się zakochała.
      A ona tak po prostu ją pieprznęła.
      Głupia su...domyśl się co mam na myśli ;P

      Leon taki bohaterski, przyjął ją do siebie.
      Aw, będzie dużo seksów! - dobra, wiem że nie o to tylko chodzi w życiu, związku, tym opowiadaniu itp. no ale nie oszukujmy się; im więcej seksów Leonetty, tym lepszy rozdział ;P

      Więc już wiesz, co robić aby polepszyć swoje rozdziały :)

      T0 znaczy teraz już są genialne, no ale wiesz...


      Po co Monica przyszła do Leona?
      Czyżby zapomniała już, co zrobiła Violettcie?
      Ona może tak, ale Vilu nie!

      JAK MOŻNA TAK POTRAKTOWAĆ SWOJE DZIECKO!?
      Nie rozumiem tego. To dla mnie jest niepojęte.
      Okej, jej własna córka miała romans z jej własnym partnerem, który ją dla niej zostawił; cierpi. To jest oczywiste.
      W dodatku Viola ja oszukiwała, ale to nie powód by ją bić!

      #Drama

      I jeszcze te jej słowa:
      *On cię nie kocha*
      Nie. Wcale.

      Kocha ją ponad życie!
      TYLKO JĄ!
      *Mam taką nadzieję!*

      Egh, rodzice mnie ciągną na zakupy.
      Ja i ta noga?
      Na pewno będzie to epicka chwila! Dłuższa chwila, paro godzinna chwile.
      Moja mama robi długo zakupy. Bardzo, bardzo długo.
      Okej, nie o mnie!

      Nie wiem czy pisałam, a może nie; rozdział jest...nie da się tego opisać!
      Perełka!
      Pozdro ♥♥♥

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. I co ona teraz chce?
      Teraz zebrało jej się na przeprosiny?
      Grubo się myli..Viola z pewnością jej nie wybaczy.
      Która matka bije własne dziecko!?
      Rozdział cudo.
      💜💜💜
      Czekam na kolejny!💜💙💙💙👌
      Będzie dzisiaj?

      Usuń
  4. Miss Blueberry- Zasmucę cię, nie było badania :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hejka!
      Nie, na szczęście mnie nie zasmuciłaś :)
      Niech jej nie bada tak często, bo matka Violetty zostanie babcią dziecka, którego ojcej jest jej były partner, więc do kitu...

      "Nie mogę w to uwierzyć. Moja własna matka mnie uderzyła." Ciekawe do czego jeszcze będzie zdolna... Chyba nie zniszczy własnej córki?! Prawda?
      "-Wiesz co? Tak, byłam z Leonem. Od pięciu miesięcy jesteśmy razem i jest mi z nim cudownie! To z nim byłam teraz w weekend, wyjechaliśmy za miasto." Było ostro! Ale... Należało się jej matce! Violetta miała rację, że wykrzyczała jej to prosto w twarz.

      Leon!
      "-Jak można zrobić tak własnej córce? Nie puszczę cię do niej"
      Książę w lśniącej zbroi na białym koniu :) Dbaj o Violettę, bo Ci odetnę coś :)

      "-Kochanie, spokojnie- Kieruję swoje słowa do Leona. Kobieta gdy tylko mnie widzi rozpromienia się."
      Czy jej matka ma coś z głową?! Ciekawe... Czyżby już zapomniała, że uderzyła własną córkę?!

      Cudo!

      Buziaki
      Miss Blueberry

      Usuń
    2. Jaka agresja jest w tobie :p

      Usuń
    3. A tak!
      I szykuj się na kolejne komentarze :)

      Usuń
    4. już ci grzeję miejsce :p

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Wracam dopiero teraz. A dodaj mi za minutę następny rozdział, to mnie wywiozą do wariatkowa 😂😂
      Serio nie nadążam.
      Albo ja mam za wolne tempo albo ty za szybko dodajesz rozdziały 😂

      Violetta pokłóciła się z mamą.
      No co za szmata!
      Jak mogła ją uderzyć?
      Prawda wyszła na jaw. Miała prawo się wściekać, ale żeby ją spoliczkować?
      Przegieła.

      Wyprowadzka do Leona?
      Oj tak. To mi się podoba.
      Nawet baaaardzo.

      Kurde...
      Viola będzie u niego pracowała?
      Hmm...Ciekawe jak długo.

      Swoją drogą jak długo potrwa ten związek?
      Wiecznej sielanki mieć nie będą (aczkolwiek ja bym chciała żeby mieli sielanka cały czas 😂).
      A co będzie jak zerwą?
      Gdzie będzie mieszkała wtedy V?

      Pogodzić się z mamą i do niej wróci?

      Cudowny!

      ❤❤❤❤❤

      Maddy ❤

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Wiesz szczerze to ja... co tej kuźwa matce odbiło?!
      Rozumiem to był jej partner i wgl, ale żeby ją od razu bić?
      Miałam napisać "be"😂😂✌
      Całe czasowniki nieregularne zaraz tu napiszę😂😂
      Brawo ja😂✌
      A wracając!
      No właśnie żeby ją od razu bić!?
      Przesada i to na maxa!
      Powalona baba...
      Ale na szczęście jest LEOŚ!!
      No chyba każdy wie że zawsze i wszędzie Leoś najlepszy będzie
      Ta końcówka 😂
      Jestem bardzo ciekawa kolejnej części

      Tila💗

      Usuń
  8. Jeden z moich ulubionych blogów! :*

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty