24: Jestem pełnoletnia

Ten weekend jest cudowny. Leon przerósł moje oczekiwania. Jest cudowny. Nie opuścił mnie nawet na chwilę. Właśnie wracamy z romantycznej kolacji. Mamy dosyć blisko do hotelu, więc nie jedziemy samochodem. Ludzi o tej porze jest dosyć mało, więc możemy bez żadnych przeszkód okazywać sobie uczucia. Jednak wydaje mi się, że to wszystko to cisza przed burzą, że zaraz się wydarzy coś strasznego. Nie chcąc psuć chwili wtulam się w ramię mojego mężczyzny.
-Wracamy do hotelu?-Pyta się mnie chłopak.
-Myślałam, że się wybierzemy jeszcze do jakiegoś klubu- Rzucam zadziornie w jego stronę. Jestem bardzo ciekawa jakie ma zdolności taneczne, pewnie jest w tym cudowny. Jak praktycznie we wszystkim.
-Może być i tak- Nic więcej nie mówiąc idziemy w stronę najbliższego klubu. Od razu czuję odurzający zapach papierosów i alkoholu. Skoro jestem pełnoletnia mogę sobie pozwolić na małe co nie co.
-Na co masz ochotę?- Chłopak próbuje przekrzyczeć głośną muzykę. Ile tu jest ludzi. Najgorsze są te spojrzenia wszystkich lasek na mojego chłopaka. Nie puszczę go tutaj nawet na krok. Nie ma mowy.
-Na ciebie-Całuję go delikatnie w usta. Czuję jak chłopak się uśmiecha podczas pocałunku. Wtóruje mu. Gdy się od siebie odrywamy od razu kierujemy się w stronę baru. Gdy tylko dostajemy nasze drinki od razu je pijemy po czym ruszamy w wir zabawy. Nie myliłam się. Leon tańczy cudownie. Gdzie on się tego nauczył? Odwracam się do niego plecami i zaczynam się o niego ocierać. Po chwili czuję jego narastającą wiadomo co. Chłopak łapię mnie za biodra. I tak rozpoczynamy nasz dziki taniec. Czuję te zabijające wzroki kobiet, które tylko czekają aż sobie pójdę i one będą mogły wkroczyć do akcji.
-Pragnę cię- Dyszy do mojego ucha. Kładę swoje ręce na jego. Po chwili ciągnę go w stronę wyjścia, żeby jak najszybciej dotrzeć do hotelowego pokoju. Gdy tylko się tam znajdujemy zaczynamy się brutalnie całować. Nawet nie wiem kiedy nasze ubrania lądują na podłodze. Zatracamy się w sobie.

Nasz sen przerywa dzwoniący telefon. Ludzie dajcie spać. Postanawiam go ignorować. Jednak Verdas zaczyna mnie szturchać chyba w celu obudzenia i zareagowania na telefon.
-Co chcesz skarbie?- Pytam się sennie. Chłopak przytula się do mnie mocno i splata nasze ręce i nogi razem.
-Odbierz kocie, bo spać się nie da- Niechętnie podnoszę rękę i sięgam po uporczywie dzwoniący telefon.
-Halo?
-Gdzie ty do cholery jesteś?!- Fuck. Matka. Jestem w dupie.
-Przecież mówiłam, że u Any.
-Dzwoniłam do jej mamy. Mówiła, że nie jesteś u nich. Jak tylko wrócisz gówniaro do domu to sobie porozmawiamy. Masz godzinę na dotarcie do domu- Syczy. Jaki człowiek.
-Jestem pełnoletnia.
-Tak trzymaj kochanie- Szepcze cicho Leon. Posyłam mu delikatny uśmiech, w podzięce składa na moich ustach słodki pocałunek. Rozpływam się od razu.
-Ale dopóki jesteś na moim utrzymaniu i ze mną mieszkasz to ja o tobie decyduje- Do czasu mamo. Do czasu.
-W takim razie jeszcze dzisiaj się wyprowadzam.
-A proszę bardzo, tylko nie licz na moją pomoc- Jaka kochana. Myśli, że bym śmiała. Kobieta się rozłącza. Nie wiem co się z nami stało. Przecież miałyśmy taki dobry kontakt. to tylko życie. Głupie, trudne, pojebane życie.
-Misiu, musimy jechać-Rzucam przytulając się do jego pleców.
-Zaraz wstajemy i spadamy- Przekręca się na drugą stronę- Ale teraz- Posyła mi chytry uśmiech i zaczyna całować moją szyję. W sumie można pozwolić sobie na chwilę przyjemności.

-Kiedy się teraz zobaczymy?- I nadszedł ten czas. Trzeba się pożegnać. Mam nadzieję, że się szybko z nim zobaczę.
-Możemy jeszcze dzisiaj. Przecież dopiero trzynasta-Odpowiada patrząc na swój złoty rolex.
-To do ciebie zadzwonię- Całuję go mocno w usta po czym wychodzę machając mu. Chłopak posyła i słodki uśmiech i odjeżdża. Muszę przejść jeszcze przez dwie ulice, ponieważ nie chcieliśmy żebyśmy mama nas zobaczyła. Coś czuję, że będzie ostra kłótnia. Przecież nie było mnie tylko niecałe dwa dni, a ona od razu panikuje. Wchodzę jak najciszej do domu. Staram się wejść niezauważona, jednak nie wychodzi mi to. Od progu wita mnie groźna mina mojej matki. Mam się bać?
-Gdzie byłaś gówniaro?!- Kobieta podchodzi do mnie i zaczyna mną trząchać. Zaczynam się jej powoli bać. Co się z tą kobietą stało?
-Zostaw mnie!- Krzyczę przerażona.
-Nie! Wiem wszystko! Jak mogłaś mi to zrobić?! Własna córka!- Co?! Skąd ona to wie? Jak się dowiedziała?!
-Co wiesz?- Pytam się przerażona.
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
Ha ha
Kocham kończyć w takich momentach :p
Czekam na waszą reakcję na dole :D
Do zo <3

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Co tu się odpierdoliło 😱 matka Vils mnie już przeraża. Ona serio myślała, że z Leonem może się hajtnąć i założyć rodzinkę? On jest za młody, że wiązać się ze starym pruchnem. On ma jeszcze wiele lat swojej młodości i co Monica sobie myślała? Że Leon będzie jej zmieniał pieluchy na starość? Jeśli tak myśli to brawa za jej inteligencję 👏
      Moniko, Leon nie zasługuje na to, żeby jego młodzieńce życie skończyło się przed dwudziestką. On jest młody i powinien się bawić! Najlepiej z Violetta się bawi 😏
      Jednak co za dużo to nie zdrowo.
      Więc lepiej powstrzymaj swojego ogiera Verdasku 😂
      Co Vilu matka wyprawia? Chłopak ją rzucił i zachowuje się jak desperowana. Mam ochotę wysłać dla niej smsa o treści pomoc. Z nią jest coraz gorzej i jeszcze ta agresja. To nie jest zdrowe! Zamknąć ją w kaftanie bezpieczeństwa! I to natychmiast! Niech ktoś zrobi z nią porządek, zanim ja się przejdę do niej.
      Ciekawe czy się dowiedziała o romansie Vilu i Leona? Ale gdyby tak, to nie powinna się dziwić, że Leon wybrał młodszą z którą może założyć rodzinę. Przedzej Violka mu urodzi dziecko, niż Monika. Więc teraz powiem bardzo mądre zaklęcie, który wygoni Monikę.
      Spierdalando!
      Spierdalando!
      Spierdalando!
      Ależ to mocne me czary, a ich magia pochodzi z najczerniejszych miejsc.
      Rozdział cudo i czekam na kolejny ❤
      Pozdrawiam

      Mrs. Devil

      Usuń
    2. Rozwalasz mnie xD
      Stare pruchno xdddd

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Już lepiej :) Ale rano strasznie bolało! Dzięki za internetową troskę :D

      Pewnie Monica już wszystko wie - ty wszystko zepsujesz!
      Chociaż...jeżeli Violetta się wyprowadzi, no i zamieszka z Leonem będzie świetnie :D

      Na początku mi jej (Matki Vilu) było żal ale teraz nie.

      Najpierw Viola kłóci się z matką, a potem seksi się z Leonem.
      Ta logika.
      W sumie...na rozluźnienie sytuacji ;)

      Muszę już zakończyć ten komentarz - poetka ;P - ponieważ nie było mnie dziś w szkole i muszę przepisać lekcję ponieważ podobno dużo dziś pisaliśmy.
      Więc elo!

      Nie no, miło i kulturalnie się pożegnam.

      Żegnaj. - spoko, nie na zawsze :)

      PS. Zajebisty rozdział :3

      Usuń
    2. Dzięki kochana <3
      Rozluźnienie sytuacji xD

      Usuń
  3. Miss Blueberry- Było badanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hejka!
      Rozdział super!
      Tak, tak...
      Było badanie...
      I to nie raz :)
      Ja tam nic do tego nie mam, tylko niech Leon pamięta, że ona jest od niego młodsza i nie będzie gotowa na bycie matką i oderwania się od świata w jakim teraz żyje...

      Zaraz, zaraz!
      Co to jest?!
      Mama Violetty odkryła prawdę?!
      Ups...

      Leon badaj dalej i tak dalej... A zresztą sam wiesz jak najlepiej zagłębić się w ten temat i chyba nie potrzebujesz pomocy od nikogo :)

      Violu!
      "Ten weekend jest cudowny. Leon przerósł moje oczekiwania."
      Och, czyżby? Opowiedz nam głębiej :)
      Zagłębmy się w ten temat, co ty na to?

      Rozdział boski.

      Buziaki
      Miss Blueberry

      Usuń
    2. Głębiej powiadasz? Nie wiem czy sie da ;p

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ja wiem,że uwielbiasz kończyć w takich momentach.
      Ale teraz mam ochotę cie po prostu zatłuc.
      😠😂😂😁😠😠😉
      Czyżby się dowiedziała??
      Skąd..?
      Amanda jej powiedziała?
      Jeśli nie to skąd?
      Może się domyśliła?
      Tak po prostu...
      Viola ma racje.
      Jest pełnoletnia i może robić co chce!
      Nawet może się wyprowadzić do Leonka.
      Mam nadzieje,że tak będzie! A matka nie ma nic do gadania.
      I szczerze mówiąc...
      Jej matka jest jakaś rąbnięta. Po tym zerwaniu.
      Ona nie zasługuje na taką osobę jak Leon.
      On jest zbyt młody!
      Ile na kobieta ma 20 czy 40? Nie jest w jego wieku!
      Może jeszcze zabroni Violetcie się z nim spotykać?

      Dobra!
      Rozdział ekstra!
      Czekam na kolejny!
      Chce się dowiedzieć co dalej!
      I fajnie że wygląd zmieniłaś.😍😍😍😚😚😚😂

      Usuń
    2. Nie bij mnie!!!!
      Dzisiaj się jeszcze wszystkiego dowiesz ;)
      Cieszę się, że nowy wygląd ci się podoba ;*

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Kurde zwolnij tempo, bo nie nadążam.

      Rozpieszczasz nas.

      Nie żebym narzekała.
      Broń Boże. Mnie to odpowiada.
      Tylko szkoda, że nie zdążyłam skomentować, a już jest następny.

      Zaraz lecę czytać następny i od razu skomentuje.
      Później będę miała zaległości.

      Mamusia pokazuje pazurki.
      Co ona taka wściekła? O co jej chodzi? I niby co wie?
      O romansie?

      Świetny!

      Maddy ❤

      Usuń
  6. Cudowny😍😍
    Na początku słodko a pod koniec... bum!
    Matka wszystko zepsuła... nie lubię jej!
    Jak to mówią serce nie sługa...😏😅
    Czekam na next
    Ps. Mogłabyś zajmować mi miejsce?
    Z góry dziękuję💕

    Tila❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję misia <3
      Oczywiście, że mogę zajmować ci miejsce :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty