26: Tata

                                      Dla Miss Bluebrry w podziękowaniu na pomysł z badaniem :p
 
-Jak mam być spokojny, kiedy kobieta, która uderzyła moją ukochaną chce z nią rozmawiać?- W celu uspokojenia głaszczę go po ramieniu. Chłopak posyła mi ledwo widoczny uśmiech i mnie obejmuje w pasie.
-Jeszcze niedawno to ja byłam twoją ukochaną- Nie masz kobieto dość? Weź idź do fryzjera albo cokolwiek.
-Tak, prawie rok temu- Odpowiada chłopak z irytacją. Skąd w nim nagle tyle złości?
-Zawsze możemy do siebie wrócić- Teraz i ja nie wytrzymuje. Wyrywam się z uścisku Leona, pcham kobietę za drzwi, które następnie z hukiem zamykam. Mam jej dość. I ona ma jeszcze czelność tutaj po tym wszystkim przychodzić? I jeszcze czego?
-Jak ostro skarbie- Chwali mnie szatyn. Posyłam mu tylko zwycięski uśmiech i idę do kuchni w celu napicia się. Verdas podąża za mną.
-Gdzie mogę schować swoje rzeczy?- Chłopak patrzy na mnie zdziwiony- Ubrania.
-Co?- Pyta z niedowierzaniem.
-Tak, zamieszkam z tobą- Leoś szczęśliwy mnie całuję po czym okręca wokół osi. Szczęśliwa zaczynam piszczeć. Lepiej być nie może. Pomijając moją mamę to jest idealnie.
-Wspólna sypialnia. Pobawimy się w doktora?- Pyta się z chytrym uśmiechem.Zaczynam się głośno śmiać.
-Tak tak Leonku.


Mój piękny sen przerywa dzwoniący budzik! No nie. Tylko nie to. Wyciągam rękę i uderzam myśląc, że to to ustrojstwo , jednak słyszę czyiś jęk.
-Nie bij mnie kobieto. Co ci zrobiłem?- Narzeka szatyn
-Przepraszam, chciałam wyłączyć tylko budzik- Całuję go we włosy po czym zakładam ciepłe kapcie. Otwieram ogromną szafę, która znajduję się naprzeciwko łóżka. Wyciągam szybko zestaw, białych conversów. Nie czekając na nic szybko się rozbieram z piżamy zostając tylko w majtkach. składający się ze spodnie z dziurami, sweterka wełnianego, wciąganego przez głowę oraz krótkich
-No no, piękne widoki z samego rana- Dopiero teraz zauważyłem, że ten koleś o świerzbiących łapach na mnie patrzy.
-Nie musisz się patrzeć- Mówię zakładając koronkowy stanik. Facet zobaczy tylko kawałek ciała i wariuje. Chyba nigdy ich nie zrozumiem.
-Ale chcę.
-Czemu?-Moja ulubiona zabawa.
-Bo lubię
-Ale czemu lubisz?- Pytam się zakładając spodnie.
-Bo to ty.
-Ale co ja?
-Kocham cię- Szybka zmiana tematu. Brawo Verdasiontko. Chłopak wstaje z łóżka po czym podchodzi do mnie i mnie całuje. Jego zapach z ust jest nawet doskonały z rana. Niestety musimy się od siebie oderwać, ponieważ się spóźnimy, on do pracy a ja do szkoły.

-O której kończysz lekcje?
-O czternastej- Podjeżdżamy po teren szkoły. Ja nie chcę iść do tego chorego miejsca. Ci nauczyciele, woźni, to wszystko mnie tak strasznie przytłacza.
-Kurde, będę  jeszcze w firmie. Przyjdziesz do mnie?- Kiwam głową na znak zgody. Całuję go szybko w usta po czym idę do tego strasznego budynku przypominającego szpital psychiatryczny. Umieram. Gdy tylko widzę Ane macham jej i do niej podchodzę.
-Czy ty całowałaś się z partnerem swojej matki?- A no tak. Ona jeszcze nic nie wie. Trzeba kobitkę uświadomić.
-Masz czas dzisiaj?
-Tak.
-Zakupy i kawa po szkole?- Dziewczyna kiwa ochoczo głową.
-To o piętnastej pod centrum handlowym- Naszą rozmowę przerywa dzwonek na lekcje. Właśnie coś sobie uświadomiłam. Jak mogę iść na zakupy, skoro nie mam pieniędzy. Będę musiała pójść do Leona i pożyczyć, ale gdy tylko dostanę pierwszą wypłatę to mu oddam.
-Idziesz?-Pyta się mnie blondynka. Łapię ją za rękę i idziemy w stronę sali od hiszpańskiego.

-Co ty tu robisz?-Pada pytanie z ust mojego ukochanego. No tak. Miałam być po czternastej, a jest dopiero trzynasta.
-Nie miałam ostatniej lekcji- Podchodzę do niego z gracją i delikatnie go całuję.
-Leośku?- Zaczynam jak gdyby nigdy nic.
-Co już chcesz ode mnie księżniczko?- Słodko.
-Pożyczysz mi kilka stówek? A jak będę miała to ci oddam.
-Nie musisz oddawać- Mówi wyciągając swój portfel z tylnej kieszeni spodni.
-Już ci mówiłam, że nie chcę być twoją utrzymanką- Kolejny raz mówię to samo zdanie z irytacją. Nie jestem z tego typu kobiet co rzucają się na pieniądze mężczyzny. Dla mnie liczy się serce, a nie grubość portfela.
-Cały czas uważam, że to głupi pomysł, żebyś pracowała- A ten znowu swoje. Wczoraj wieczorem mówił mi to samo z teraz znowu zaczyna.
-Nawet nie zaczynaj. Będę pracować i koniec kropka- Chociaż mogę w sumie odwiedzić mojego ,,kochanego,, tatusia.
-A co się stało w ogóle z twoim tatą?- Czytasz mi w myślach? Medżik.
-Jego po prostu nie ma.
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
No hej!
Łapcie kolejny rozdział...
Ja w porównaniu do Mrs. Devil nie robię tyle dram :p
Do nastęonego ;*

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Misia przepraszam za nie skomentowanie poprzednich rozdziałów.

      Wszystkie już przeczytałam i, jak zawsze, to prawdziwe perełki.

      To jedna z tych historii od której jestem uzależniona.

      Bardzo bardzo mnie cieszy, że masz tyle weny.

      Matka V zamienia się w tą ze snu. Jest porostu beszczelna.

      Okay, popełniła błąd uderzając swoje dziecko, później przyjechała ją przeprosić i może wszystko by się dobrze skończyło,ale ta kobieta musiała wszystko spieprzyć .

      Dobrze, że przynajmiej między Leonettą się układa.
      Zamieszkają razem!

      Tata Violetty.
      Szczerze nawet nie zwróciłam uwagi, że go nie ma.
      Ciekawe co z nim.

      Asia Blanco 🐨

      Usuń
    2. Dowiesz jak bdsz czytać dalej :p <3

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Zostawiłaś mnie!
      Bawisz się beze mnie!
      Ty nie dobra!
      Jesteś zła!
      Bardzo zła!
      Balujesz, kiedy ja się nudzę!
      Nudno bez Ciebie!
      Wracaj z tej impry!
      Wracaj do mnie :(
      Nudzi mi się
      Tak nudno bez Ciebie
      Fajnie się bawisz beze mnie xD
      Nie wróć z bachorem

      Teraz czas skomentować rozdział xD

      ''-Jak mam być spokojny, kiedy kobieta, która uderzyła moją ukochaną chce z nią rozmawiać?''
      Jaki Leoś tutaj kochany. Broni swojej lwicy jak silny lew. Stanie za nią w ogień. On jest taki uroczy xD

      ''-Jeszcze niedawno to ja byłam twoją ukochaną- Nie masz kobieto dość? Weź idź do fryzjera albo cokolwiek.
      -Tak, prawie rok temu- Odpowiada chłopak z irytacją.''
      Odwal się od niego! Daj młodym spokój! Twoje lata przeminęły! Teraz czas na młodych! Znajdź sobie chłopa w swoim wieku, albo wróć do ojca Vils.

      ''Pobawimy się w doktora?''
      Leon jak zawsze tylko o jednym xD ale to już norma hehe
      Seksoholik jeden, ale Vils to nie przeszkadza. Sama z tego korzysta XDD

      ''-No no, piękne widoki z samego rana- Dopiero teraz zauważyłem, że ten koleś o świerzbiących łapach na mnie patrzy.
      -Nie musisz się patrzeć- Mówię zakładając koronkowy stanik. Facet zobaczy tylko kawałek ciała i wariuje. Chyba nigdy ich nie zrozumiem.
      -Ale chcę.''
      Znów się obudził seksoholik w Leonie xD On tylko o jednym myśli, jak zawsze XD

      ''Ja nie chcę iść do tego chorego miejsca. Ci nauczyciele, woźni, to wszystko mnie tak strasznie przytłacza.''
      No mnie też to przytłacza, ale chodzić trzeba :/

      ''(...) idę do tego strasznego budynku przypominającego szpital psychiatryczny.''
      Ja zawsze mówię, że to więzienie XD

      ''-Leośku?- Zaczynam jak gdyby nigdy nic.
      -Co już chcesz ode mnie księżniczko?- Słodko.''
      Skąd wiesz, że czegoś chce? Może się stęskniła i chciała się przytulić?

      ''Chociaż mogę w sumie odwiedzić mojego ,,kochanego,, tatusia.''
      Niech zgadnę. Kochany tatuś to gburowaty biznesmen, który znalazł sobie młodszą? Lub zostawił Vils jak była mała.

      ''-A co się stało w ogóle z twoim tatą?- Czytasz mi w myślach? Medżik.
      -Jego po prostu nie ma.''
      Właściwie pewnie jest, tylko dla Vils on jest martwy. Wyczuwam tu nienawiść do ojca Violetty. Ciekawe dlaczego?

      Rozdział cudowny i czekam na kolejny z niecierpliwością
      Pozdrawiam :*

      Mrs. Devil <3

      Usuń
    2. To ja też pozdrawiam :p
      <3

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. O wiele lepiej, ale wrócę tu później bo teraz mój brat chce mojego laptopa...

      Usuń
    2. Matka Violetty coraz bardziej mnie wkurza, jak ona może!?
      Co to za matka!?
      Wredna!

      Seksik Leonetty...mrau.
      I to mi pasuje ☺
      Jeszcze mieszkają razem!
      Chyba tego nie zepsujesz...nie?
      Obawiam się tylko matki Violetty. Chyba nie rozbije związku swojej córki?
      Jakby nie patrzeć też trochę zepsuła związek Monici i Leona, ale jednak nie wina Leonetty że się w sobie zakochała!

      Mimo denerwującej Monici, to rozdział jest genialny.
      Jak ty to robisz, że co chwilę wchodzę na twojego bloga żeby zobaczyć czy jest nowy rozdział?

      #TalentDoPisania

      Mam ciekawostkę ☺
      Piszę ten komentarz drugi raz.
      Za pierwszym razem już miałam go publikować, ale kot na mnie skoczył i się przestraszyłam zarzucając tableta na którym to pisałam na kafelki w kuchni, a ten po prostu się rozleciał!
      Niby rodzice i tak mieli zamiar mi kupić na święta tablet, ale i tak mama się bardzo zdenerwowała.
      Więc teraz to piszę z telefonu...
      A wredni rodzice nie chcą mi dać swojego tableta. Dobra, tata coś na swoim coś tam robi; ale tablet mamy leży! No ale nie, bo Emila zepsuje...
      Laptopa też nie mam bo pożyczyłam bratu, a z komputera brata, mamy i taty korzysta mama....
      Dlatego kom krótki.
      Wielki bezsens!

      Jeju rozpisałam się nie na temat.

      Rozdział perełka ��
      Pozdrowienia ♥

      Usuń
    3. Dzięki misia <3
      Ogromne buziaczki ;*

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Hejka!
      Rozdział boski!
      Dziękuję za dedykację :)
      Przynajmniej bohaterowie na tym skorzystali i miło spędzili czas 😂

      Violetta dała popalić swojej matce!
      Ależ charakter 😏

      Violetta,
      musicie przejść na tabletki, jeżeli cały czas TO robicie... Chyba, że chcesz małego Verdaska 😊 Ale najpierw szkoła, pamiętaj!

      "No nie. Tylko nie to. Wyciągam rękę i uderzam myśląc, że to to ustrojstwo , jednak słyszę czyiś jęk.
      " mogłaś trochę niżej i byłoby po porannym problemie, no chyba, że twój mężczyzna chciał go inaczej załatwić 😁

      Czekam na następny rozdział z niecierpliwością.

      Buziaki
      Miss Blueberry

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. No hejka! ❤

      Dzisiaj mam w miarę szybkie tempo. Zawsze może być szybsze, ale Wattpad mnie pochłania doszczętnie.

      Wkurza mnie ta baba! No co za wredne babsko!
      Ja się pytam kto ją strugał?
      No na pewno nie robili jej na trzeźwo skoro tak się teraz zachowuje.
      Przychodzi i chce porozmawiać, a jak przychodzi co do czego, to znowu awantura.
      Nie nudzi jej się to?

      Ta kobieta powinna się leczyć!
      Najpierw bije Violke.
      Później chce rozmawiać.
      A na sam koniec?
      Córka wyrzuca ją z domu ukochanego.

      Jak tak dalej pójdzie to jej mamusia serio skończy tak jak we śnie.
      Nie zdziwiłabym się.

      Vils zamierza pracować.
      I tak trzymać. Bycie utrzymanką nie jest cudowne.
      Violka dobrze mówi.

      Leon ty weź jej zacznij słuchać!
      No tak nie może być.
      Chce pracować. Niech pracuje.
      Później jej będziesz wypominał.

      Cudowny!

      ❤❤❤❤❤

      Maddy ❤

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Cudowny❤
      Jednak ta matka ze snu się sprawdza
      Cóż...
      Jej! Wprowadziła się !
      Wreszcie!
      Czekam na next

      Tila

      Usuń
  7. Cudo!
    Jezu..co za głupi Babsztyl!
    Co ona se myśli?
    Zakupy...zakupy...i jeszcze raz zakupy .😃
    Biedna Viola..nie chciałabym mieć takiej matki jak jej.
    Będzie dzisiaj kolejny??😍😍

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny :* Mam nadzieję że jeszcze dzisiaj będzie next :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Będzie, tylko dosyć późno :/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty