15: Pan Tajemniczy.
Jak mógł mnie tak oszukać? No jak? Nienawidzę go. Gdy tylko widzę Mika od razu się do niego przytulam.
-Co się stało malutka?- Pyta się mnie chłopak kojącym głosem. Może źle zrobiłam zostawiając go? Chociaż on zdradzał mnie a ja go, więc ten związek nie byłby udany.
-On mnie oszukał- łkam cicho w jego klatkę piersiową. Chłopak mnie jeszcze mocniej przytula.
-Ale kto?
-Leon- Cham, menda.
-Jak cię oszukał?- Opowiadam chłopakowi wszystko z jak najmniejszym szczegółem.
-A to menda- Komentuje po wysłuchaniu mnie. Ma rację. Zgadzam się z nim, to menda.
-A ja myślałam, że mnie kocha- Po raz kolejny dzisiejszego dnia zaczynam płakać.
-Nie mogę tak bezczynnie patrzeć i nic nie robić. Idź się do łazienki ogarnij. Jak wrócisz to opowiem ci mój plan- Mówi po czym puszcza mi oczko. Patrzę na niego niezrozumiale.
-Nie rozumiem.
-Zaraz się dowiesz- Szybko biegnę w stronę łazienki znajdującej się u niego na piętrze. Włosy, makijaż i jest super. Jeśli mnie pamięć nie myli to zostawiłam kiedyś u niego moją szczotkę do włosów. Jest! Dzisiaj moje kudły jak na złość nie chcą się układać. Po kilkuminutowej walce to ja wygrywam! Ponownie kieruję się w stronę pokoju chłopaka. Znowu przypomina mi się ten chory sen. Tamto życie nie istnieje!
-Już jestem- Blanco się gwałtownie do mnie obraca. Na mój widok się szeroko uśmiecha.
-Widzę. Chodź- Podaje mi dłoń. Niepewnie mu ją podaję.
-Gdzie idziemy?
-Zobaczysz- Pan tajemniczy. Nie pozostaje mi nic innego jak wierzyć mu na słowo.
-Na pewno nikogo nie ma?- Plan Mika jest wprost cudowny. Sama bym w życiu o tym pomyślała.
-Nie. Jesteśmy sami- Kierujemy się w stronę schodów, które są obok salonu, w którym siedzi pewnie moja ulubiona parka. I się nie mylę. Czas na odegranie scenki.
-A może by tak- Mówi zadziornie chłopak po czym mnie całuje. Kątem oka patrzę na kanapę. Tak, siedzą oboje. Mama śpi a ten kłamca siedzi obok i ją przytula. Ugh, jak ja mogę go kochać?
-Powtórka?- Mówię dosyć głośno przez śmiech. Znowu zatracamy się w pocałunku. Już mamy kierować się na górę, ale zatrzymuje nas głos Verdasa.
-A państwo do kąt?- Pyta się naz rozdrażniony. Wkurzyłam go? Właśnie mi o to chodziło.
-Do mojego pokoju- Odpowiadam jak idiotka.
-Nie ma mowy. Kolega już sobie pójdzie a my sobie porozmawiamy- A kim on jest, żeby mi rozkazywać? Mój były po chwili opuszcza naszą posiadłość.
-Słuchaj mała- Zaczyna, lecz ja mu nie pozwalam dokończyć.
-Jak chcesz gadać to chociaż nie tutaj- Wskazuję głową w kierunku mojej mamy- Chłopak nic nie mówiąc kieruje się w stronę mojego pokoju. Czeka nas ciężka rozmowa, chcę to już mieć za sobą a nie cały czas od niego uciekać.
-Mów co masz mówić i wyjdź- Rzucam chłodno w jego stronę. Mężczyzna chce mnie złapać za rękę, jednak ja się od niego odsuwam. Widzę, że ma zawiedzioną minę. Mógł nie kłamać.
-To nie tak jak myślisz. Nie jesteś dla mnie zabawką. Doskonale wiesz, że cię kocham odkąd był nasz pierwszy raz to nie spałem z żadną inną. Tylko ciebie kocham- Jedna część mnie chce mu wierzyć, jednak ta druga nadal uważa, że to kłamca.
-Skoro mnie kochasz to zerwij z moją matką- Jeśli to zrobi to może wtedy uwierzę mu, że tylko mnie kocha i nie jest ze mną tylko dla przyjemności w łóżku.
-Nie mogę- Patrzę na niego niezrozumiale- Dzięki temu, że tu mieszkam możemy być ze sobą cały czas- W sumie ma rację.
-Zróbmy tak. Ja dzisiaj specjalnie porozmawiam z moją mamą o waszym związku, jeśli będzie mówiła podobnie jak ty to znaczy, że nie kłamałeś, ale jeśli okaże się to kłamstwem to zapomnij o mnie na zawsze- Mówię szybko na jednym tchu.
-Dobrze, zgadzam się. Zrobię wszystko żeby móc być z tobą- Jemu chyba serio zależy.
-To teraz możesz sobie już iść- Pokazuje niegrzecznie palcem na drzwi. Chłopak do mnie podchodzi a następnie mocno całuje. Kocham jego całusy. Po oderwaniu szybko wychodzi.
To jest chyba idealny moment na rozmowę z mamą. Leon poszedł sobie na siłownię więc będę mogła w spokoju z nią porozmawiać.
-Co robisz?- Jak gdyby nigdy nic wchodzę do kuchni. Siadam przy wyspie kuchennej,aby być blisko swojej mamy.
-Kolację, zaraz pewnie Leon wróci i będzie głodny- Odpowiada jak zwykle przyjemnym głosem. Skąd w tej kobiecie tyle pozytywnej energii?
-Możemy chwilę porozmawiać?
-Oczywiście.
-Kiedy ty ostatnio z Leonem, no wiesz?- Kobieta przybiera dziwny wyraz twarzy.
-A po co ci taka wiadomość?- Jak to po co mi? Żeby wiedzieć czy Leon jednak nie kłamał.
-Robię statystyki do szkoły- Głupszej rzeczy nie mogłam powiedzieć. Starsza Castillo kiwa zrozumiale głową.
-Trzy miesiące temu- O kurwa.
<<<<<<<<<<<<<<
Hej!
Przychodzę do was z kolejnym rozdziałem.
Nie mam zielonego pojęcia skąd u mnie ostatnio tyle weny.
Mam nadzieję, że się cieszycie z takiego obrotu spraw ;)
Do następnego :*
<3 <3



Asia Blanco
OdpowiedzUsuńWidzę, że wena Ci dopisuje i bardzo mi się to podoba.😘😘😘😘
UsuńPerełka.❤💚💙💛💜
Plan Mike był idealny.😃
Leoś zazrosny.😉😏
Mowił prawdę, czyli wrucą do siebie.😄
Nawet nie wiesz jak mnie to cieszy.😄😄😄😄😄😄
Misia🤗
Mrs. Debil, to znaczy Devil ;*
OdpowiedzUsuń😂😂😂😂😂
UsuńChyba z Ciebie debil 😂😂
Leon nie winny 😱
Chyba źle o nim nie mówiłam?
...
Cudeńko 😍
Kocham ten rozdział <3
KC debilu 😂😂
Jednak bardziej kocham Harrego
Wybacz, ale taka prawda
Harry jest mój! Kocham go!
Coś schodzę z tematu 😂😂😂😂
Wracam do rozdziału
Leon *ciężko przyznać* jest niewinny
Perełka
Czekam na neext
Pozdrawiam
Mrs. Devil
Andrzej ❤❤❤
A mój jest Niall😍😍 muj monsz💘💘
UsuńJortini Blanco
OdpowiedzUsuńNiesamowity,zarąbisty 😁😁😊😍😍
UsuńStatystyki do szkoły?😂
Czyli Verdas miał racje?
Wrócą do siebie?😚
Leoś nie jest takim chamem jak Viola myślała...
Głupi pocałunek z byłym..😧
Leon nie chce zerwać z jej matką,z resztą przynajmniej mają więcej czasu dla siebie...
Czekam na kolejne!!
Zajrzysz do mnie?😢😢
😂😂
Będzie jeszcze jeden 😍😍😍😍😍😍😍😍😍😍😍😍😍😍😍😍😰😰😰😚😚😚😚😚😚😚😚😚😚😚😚😭😭😭😭😭😘😘😘😘😘😘😘😘😘😔😙😙😙😙😙😙😙😙😙😙😙😙😙😙😙😙😙😙😙😙😙😙😙😆😆😆🙅😆😆😆😆😆😆😆😆😆😅😅😅😀😀😀😀❤❤❤❤❤💙💙💙💙💙💖💖💖💕💕💔💔💔💔💓💓💜💜💛💛💚💚💚💗💗💗💘💘💝💞💟💟👍👍👍👍👍💕💕❤👊👊👊👊👊👏👏👏👏👏👏👏👏👏🔔🔔🎈🎈🎈🎈🎈🎵🎵🎵🎵🎵🎵🏆🏆🏆🏆🏆🏆🏆🏆🏆🏆🏆🏆🏆🏆🏆🏆🏆🏆🏆🏆🏆🏆🏆🏆🏆🏆🏆🏆🏆🏆🏆💐💐💐💎💎💎💎💎💎💐💐💐💐💐💒💒💒💒💐💐💌💌💌🆚⭕⭕⭕⭕⭕⭕⭕⭕⭕⭕⭕⭕⭕✔✔✔✔✔✅✅✅✅✅✅✅✅➕➕➕➕➕💤💤💨💨🔥🔥💥💓💓💓💓💓
Może i będzie... :p
UsuńMiss Blueberry
OdpowiedzUsuńHejka!
UsuńRozdział super!
Lecę czytać dalej :)
Hejka! 😄😘
OdpowiedzUsuńCudowny!
Vils przynajmniej teraz ma pewność, że Leon nie kłamał.
No cóż.
Teraz tylko zostało mi czekać na ten moment aż Leon i Viola się ze sobą zwiążą 😀
Oby to było jak najszybciej.
Tylko jaka będzie wtedy reakcja jej mamy?
Aż się boje pomyśleć.
Zaraz zaglądne do zakładki, bon mam pytanie do bohaterów.
Dzięki za zajęcie miejsca!
Kochana życzę Ci dużo weny!
Pozdrawiam!
Buziak!
❤❤❤❤
Maddy ❤
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńDzięki misia <3
OdpowiedzUsuń