16: Przepraszam.
Komu jeszcze zajmować miejsca? :)
-Kiedy ty ostatnio z Leonem, no wiesz?- Kobieta przybiera dziwny wyraz twarzy.
-A po co ci taka wiadomość?- Jak to po co mi? Żeby wiedzieć czy Leon jednak nie kłamał.
-Robię statystyki do szkoły- Głupszej rzeczy nie mogłam powiedzieć. Starsza Castillo kiwa zrozumiale głową.
-Trzy miesiące temu- O kurwa.
-Czemu tyle czasu?- Mogłam się w ogóle o to nie pytać. Ja jestem tego powodem.
-Chyba już się mu nie podobam- No chyba masz rację.
-Czemu tak uważasz?- Nie brnij w to dalej Castillo! Jest już i tak źle. Moja mama powinna mieć kogoś w swoim wieku.
-Rzadko okazujemy sobie uczucia. Nie wspomnę już o łóżku- Teraz mi jej jeszcze bardziej szkoda. To moja wina. Nie chcę, żeby moja mama przeze mnie cierpiała. Ja też był nie chciała, żeby mnie ktoś zdradzał.
-Może z czasem będzie lepiej- Uśmiecham się blado w jej stronę.
-Może masz rację- Nie, nie mam racji! Może być tylko gorzej. Naszą rozmowę przerywa wchodzący do kuchni obiekt moich westchnień. Pierwsze co robi to łapczywie zaczyna pić wodę. Patrzymy z mamą głupio na niego.
-Pić mi się chcę po siłowni- po chwili podchodzi do mojej mamy i ją przytula. Dobrze, że nie całuje, bo bym chyba coś im zrobiła. Po chwili podchodzi do mnie i całuje w policzek. Delikatnie się uśmiecham- Co do żarcia?
-Jedzenia- Poprawiam go. Posyła mi groźne spojrzenie.
-Jedzenia- Próbuje naśladować mój głos za co dostaje ode mnie w tył głowy- Nie zadzieraj ze mną młoda- Robię to samo co przed chwilą. Od razu zrywam się z krzesła i uciekam przed nim. Chłopak bierze poduszkę do ręki i zaczyna mnie nią bić. Robię to samo.
-Mamo, pomóż- Krzyczę w kierunku kuchni. Moja rodzicielka z rozbawieniem patrzy na nas. Chłopak przez chwilę się na nią patrzy, więc wykorzystuję chwilę i go obracam i szczęśliwa siadam na jego plecy. Nie czekając na nic zaczynam mocno targać jego włosy.
-Teren prywatny! Prywatny powtarzam! Głucha jesteś?! Sio od moich włosów smarkulo!- Teraz to przesadził. Ja smarkula? Zła schodzę z jego pleców i naburmuszona idę do swojego pokoju. Słyszę z salonu śmiech mojej mamy. Skoro jestem smarkulą to czemu się ze mną pieprzy? W pewnym momencie do mojego pokoju wpada Leon. Nic nie mówiąc całuje mnie. Wydaje mi się, że przez pocałunek chce mnie przeprosić. Nie umiem się na niego długo gniewać. Jego usta są cudowne.
-Przepraszam. Nie jesteś smarkulą- Próbuje się wybronić z sytuacji. I mu się to udaje.
-Przeprosiny przyjęte- Na moje usta wkrada się słodki uśmiech na co chłopak odpowiada mi tym samym. Po chwili nasze wargi znów łączą się w pocałunku, tylko ten jest zdecydowanie bardziej namiętny. Od razu mam ochotę na więcej. Zaczynam powoli rozpinać koszulę chłopaka, jednak on zatrzymuje moje dłonie swoimi. Patrzę na niego pytająco.
-Monica jest w domu to po pierwsze, po drugie było by za głośno- Szepcze mi zmysłowo na ucho. Moje podniecenie jeszcze bardziej wzrasta.
-Będziemy cichutko- Zachęcam go ponownie, jednak chłopak nie ulega.
-Przyjdę w nocy- Ostatni raz mnie całuje. Po chwili już go nie ma w moim pokoju.
Kolejny nudny dzień w szkole. Mam dość. Jeszcze tylko jedna głupia lekcja i jestem wolna. Na szczęście dzisiaj przychodzą do nas osoby z zewnątrz. Nasz kochany wychowawca wpadł na pomysł, że raz w miesiącu będziemy zapraszać kogoś z innej dziedziny. Tym razem przypadło na finanse.
-Ciekawe kto to- Mówi do mnie Ana. Też jestem bardzo ciekawa.
-Pewnie jakiś gbur w garniaku- Odpowiadam jej ze śmiechem. Robi to samo po chwili.
-Albo jakiś przystojniak- Rozmarza się.
-Żebyś się nie zdziwiła. To ma być kobieta i mężczyzna podobno. Znając życie pewnie para- Jeżeli chłopak jest przystojny to i tak zajęty.
-Proszę o ciszę!- Krzyczy na nas pan Smith. Jak mnie ten mężczyzna denerwuje. Nie umie normalnie powiedzieć, tylko zawsze krzyczy. Ugh- Naszymi dzisiejszymi gośćmi jest para utalentowanych biznesmenów- Nie gadaj tyle tylko mów kto to!- Naszymi dzisiejszymi gośćmi są- Znowu zaczyna.
-Może pan w końcu powiedzieć?- pytam się rozdrażniona. Nienawidzę gdy ktoś owija w bawełnę. Gadaj chłopie od razu o co ci chodzi.
-Tak Castillo- Mówi moje nazwisko z obrzydzeniem. Od zawsze się nie lubiliśmy- Proszę przywitać Amandę Cortford oraz Leona Verdasa- Co proszę?!
<<<<<<<<<<<
Hej!
Przychodzę do was z kolejnym rozdziałem :D
Mam nadzieję, że się wam podobał ;)
Czekam na wasze reakcje na dole ;*
Zapraszam was również do zakładki ,,Zapytaj bohatera,, <3
Oraz na mojego insta: tinitastoeeselll



Asia Blanco
OdpowiedzUsuńBardzo, bardzo się cieszę, że masz aż tyle weny.😙
UsuńPerełka.💋
Oczywiście, że mi się podoba.❤
Mam nadzieję, że jutro też dodasz kolejny rozdział.😄😅
Asia Blanco 🤗🐨
Mrs. Debil ;p
OdpowiedzUsuńPff chyba z Ciebie debil 😒
UsuńTen GIF 😍😍😍
Klaus 😍😍😍
Kocham go <3
Ha wiedziałam, że to będzie Leon na zajęciach 😂😂😂
Nawet zdziwiona nie jestem tym
Teraz Violka niech zajdzie mu za skórę 😂😂😂😂😂😂
Rozdział cudeńko 😍
Leonetta pogodzona ❤
❤
❤
❤
10.
9.
8.
7.
6.
5.
4.
3.
2.
1.
Co ty taka ciekawska? 😁😁😁
Nic tu ni ma 😂
Czekam na next
Buziaczki
Mrs. DEVIL
Ja ciekawska?
UsuńJakbyś mnie nie znała xD
Jortini Blanco
OdpowiedzUsuńAaaaa! Dzięki dzięki dzięki!
UsuńCo oni robią w szkole Violetty?
Uhu kolejna noc razem...chciałabym zobaczyć minę matki Violi jak sie dowiaduje co jej facet robi z jej córką...
Czekam na kolejny..😍 będzie dzisiaj? Plose..😢😢😍😍😍😚😚
Nie wiem, nie wiem...
UsuńZależy jakiego humora bedę miała xDD
Może bedzię, ale nie obiecuję ;)
Maddy
OdpowiedzUsuńLeonek jest biznesmenem?
UsuńNo nie wierzę.
Ciekawe dlaczego Violka nie wiedziała.
Teraz to się zacznie. 😂
Cudowny!
Miss Blueberry
OdpowiedzUsuńHejka!
UsuńRozdział super!
Vilu!
"Chyba już się mu nie podobam- No chyba masz rację." Tak, zgadzam się z tobą :)
"Teren prywatny! Prywatny powtarzam! Głucha jesteś?! Sio od moich włosów smarkulo!" Teraz smarkulo, a jak cię ten teges to KOCHANIE!
Leon!
" Monica jest w domu to po pierwsze, po drugie było by za głośno" To nie potrafisz cicho? Uuu... słabo :)
"Przyjdę w nocy- Ostatni raz mnie całuje. Po chwili już go nie ma w moim pokoju." A gdzie smarkulo, Leonciu? Jak chcesz ją to przyjdę w nocy, a jak tak to smarkulo...
Zaraz, zaraz...
Coś mi się tutaj nie zgadza...
Aha!
Już wiem!
Znowu będziesz jej robił badania?
Oj chłopie... Tak, to niedługo wpadniecie na oczach mamy Vilu...
Ale...
Badaj ją dalej :)
Buziaki
Miss Blueberry
Ale cudowny! Czekam na wiecej.
OdpowiedzUsuń