ROZDZIAŁ VIII "Kocham Cię"

Mój piękny sen przerywa uporczywie dzwoniący telefon. Wkurzona odebrałam go
-Halo?- pytam zaspana i zła
- Hej skarbie- czyli to Leon mnie obudził, ale mu się zaraz dostanie
- Dlaczego mnie budzisz tak rano?
-Rano?! Kobieto jest dwunasta, a Ciebie nie ma w pracy- mówi wściekły. Ja odrazu się ożywiłam.
-Co?! Niedługo będę, i przepraszam. Nie czekając na jego odpowiedź szybko się rołączyłam i poprzedziłam do łazienki, aby się wyszykować do pracy. Po około piętnastu minutach byłam gotowa. Jak najszybciej ruszyłam w stronę mojego samochodu.
                           ~*~
- Dziękuję, mam nadzieję, że wszystko mamy uzgodnione- mówię do mojego klienta.
-Chyba tak- odpowiada mężczyzna w moim wieku.
- No do...- moją wypowiedź przerywa osoba wchodząca do naszego gabinetu, czyli spóźniona Viola, która wygląda jak zwykle pięknie.
- Hej kochanie prze...- przerwała, gdy zobaczyła naszego klienta.
- Witam- podała mężczyźnie ręke- i przepraszam,za spóźnienie.
-Nie poznajesz mnie?- Zapytał chłopak.
- Alex? -mówi Vilu,
- Kupe lat- po wypowiedzeniu tych słów przez mężczyzne przytulają się. Tylko ja mogę przytulać mój skarb! Ja zaraz mu pokaże!
-A to wy się kochanie znacie?- starałem się mówić spokojnie.Jednocześnie objołem ją w tali.
- Leoś, to jest Alex, mój dawny  przyjaciel-powiedziała patrzac w moje oczy, w których mógłbym zatonąć. Zaraz, chwila, czy ja...nie ja nie mogłem się w niej zakochać, przecież ona jest, taka... Piękna, ten jej uśmiech, oczy jak wodospad czekolady,włosy o blasku jak gwiazdy. No dobra może trochę, ale przecież ja nie umiem kochać.
- Dobra, ja lecę, mam jeszcze kilka spraw do załatwienia- no w końcu idzie sobie.
- Ok, musimy się w końcu umówić na przyjacielski wypad- mówi moje kochanie.
- Zadzwonię, pa
- Cześć
Gdy tylko drzwi od naszego gabinetu się zamknęły odrazu łapczywie zacząłem ją całować, po prostu uzależniłem się od jej malinowych ust. Moje ręce z jej tali zjechała na jej pośladki, które zacząłem ściskać. Moja niedługo dziewczyna jęczała mi do ust, co muszę przyznać sprawiało mi przyjemność. Po kilku minutach się od siebie oderwaliśmy.
- Violu nie zapomnij, że dzisiaj idziemy na kolację do moich rodziców- przypomniałem jej.
- Pamiętam- posłała mi swój zniewalający uśmiech.
                        ~*~
Ubrana w sukienkę od Chanel, oraz buty od Prady, czekam na Leona, który ma po mnie przyjechać. Nie zostało mi nic innego, jak czekać na niego. Po chwili słyszę dzwonek do drzwi, nie czekając ani chwili pedze do drzwi, aby otworzyć mojemu "chłopakowi"
- Hej skarbie- wita się ze mną słodkim pocałunkiem.
- Cześć kochanie
- Ślicznie wyglądasz
- Dziękuję- rumienie się na jego słowa.
Po zamknięciu mojego domu oferujemy się do samochodu Leona. Droga zajęła nam około dwadzieścia minut. Nawet nie wiem kiedy, a już jesteśmy pod drzwiami domu rodziców Leona.
-Wchodźcie dzieci- zaprasza nas mama Verdasa
-Dobry wieczór- witam się z jego rodzicami.
-Zapraszam do stołu.
Muszę przyznać, że mama Leona świetnie gotuje, wszystko jest doskonale przyprawione, o wyglądzie już nie wspomnę
- No to co, kiedy dzieci?- wypala tata szatyna, oboje krztusimy się wodą.
-Mamo dopiero co jesteśmy razem- szkoda, że nie na prawdę
-No dobrze, ale macie po dwadzieścia pięć lat, ja w waszym wieku już  cię wychowywałam.
- Ale teraz są inne czasy- broni nas Leon- Lepiej powiedz co u was słychać- mądrze panie Verdas.
Po kilku godzinnej kolacji postanowiliśmy wracać do domu.
-Jeszcze raz bardzo dziękujemy za kolację- mówię żegnając się z rodzicami mojego towarzysza.
-Dla nas to czysta przyjemność móc was ugościć- odpowiada mama
- Dobrze my już lecimy, pa- żegna się szatyn.
- Violu może się przejdziemy?- proponuje Leon.
-Bardzo chętnie-odpowiadam z lekkim uśmiechem.
Ze splecionymy rękoma idziemy w stronę parku. Gdy jest wieczór, na niebie jest pełno gwiazd jest bardzo romantycznie, wręcz idealnie. Zatrzymujemy się na moście, Leon spogląda w moje oczy
- Violu muszę ci coś powiedzieć- mówi z lekkim zawachaniem.
- Słucham Cię
- Wiem, że na początku miał być tylko przyjacielski seks, ale ja zacząłem coś do ciebie czuć, a czuć znaczy miłość, kochan cię- gdy mi to powiedział zdębiałam, chłopak moich marzeń odwzajemnia moje uczucia, to najlepszy dzień w moim życiu. Nic więcej nie mówiąc namiętnie go pocałowałam, pokazaliśmy w nim całą miłość do siebie, że nie możemy bez siebie żyć, gdy zabrakło nam powietrza niechętnie się od siebie oderwaliśmy.
- Czuję do ciebie dokładnie to samo, i też bardzo Cię kocham- powiedziałam z uśmiechem.
- Czy zostaniesz moją dziewczyną?- zapytał się z pięknym uśmiechem
- Oczywiście- po wypowiedzeniu tych słów pocałowałam go, nasze języki walczyły o dominację, mam ochotę na niego i to ogromną.
- Kochanie, a może przeniesiemy się do ciebie?- zaproponowałam zdyszana naszym pocałunkiem
-Nie umiem ci odmówić.
Jak najszybciej kierujemy się w stronę samochodu mojego chłopaka.
Od progu zaczynamy się całować, oplatam Leona moimi nogami wokół pasa, a następnie kierujemy się do jego sypialni. Gdy jesteśmy już goli opadamy na bardzo wygodne łóżko. Kładę jego ręce nad jego głowę, a następnie zapinam je kajdankami do ramy posłania.
- Skarbie odepnij mnie- prosi Leon
- Nie.
Odrazu nabijam się na niego, oboje wydobywamy z siebie jęki.
-Błagam- niech mu będzie.
Nawet nie zdążyłam odłożyć kluczyka, a się na,mnie dosłownie rzucił. Energicznie zaczął ruszać biodrami
-Szybciej...- mówiłam, gdy byłam na skraju. Przyspieszył ruchy. Gdy oboje doszliśmy, Leon zszedł ze mnie. Po niedługim odpoczynku wróciliśmy do naszej zabawy.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej!! Witam was w nowym rozdziale. Wiem, że jest okropny.
Leonetta razem<3 . Ich sielanka nie będzie trwała długo, oj nie. Dobra nie męczę was już czytaniem. Do nastepnego 8)
Buziaczki :*
Szalonaa <3




Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. LEONETTA!
      Wreszcie są razem, ale raczej nie na długo.
      Ciekawe co będzie powodem rozstania.
      Może Alex coś namiesza?
      Cudowny.
      Czekam na next :*
      Buziaczki :* ❤

      Maddy ❤

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Cudowny rozdział
      A Leonetta razem
      Jak słodko
      Ej dlaczego ty mnie straszysz? Jak to Leonetta długo nie będzie? Co to ma być za straszenie? Nie ładnie :D
      Jeśli Alex coś namiesza to ja mu namieszam coś ze zdrowiem
      Czekam na next :*

      Patty;*

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Witam.
      Leonetta wreszcie razem, słodko.
      Rodzice Leona wyputują o dziec.
      Cudowny rozdział.
      Pozdrawiam, Asia Blanco.

      Usuń
  4. Cudowny blog *-*
    Leonetta razem,oni są dla siebie stworzeni 😍
    Mama Leona już wspomina o dzieciach.
    Leon i Viola nie będą długo razem?Może Alex coś namiesza?
    Opowiadanie bardzo mi się podoba i nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału ❤️
    Ps;Mogę prosić o miejsce?;*

    Diana

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdział jest cudowny.
    Leon i Violetta nareszcie razem.
    Alex ten gościu mi coś nie pasuje... ale to tylko moje myśli.
    Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału.

    Pozdrawiam.
    Miss Blueberry

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudo :*
    Kiedy następny?
    Nie mogę się już doczekać! :)

    pozdrawiam wszystkich czytelników:)

    ~JORTINI BLANCO

    OdpowiedzUsuń
  7. Idealny *-*
    Ps. u mnie na blogu już pierwszy rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trafiłam tu orzez przypadek. Czekam a nexta. Bardzo mnie ciekawi co będzie dalej. Całuje

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty