35: Bliźniaki?
ROZDZIAŁ KRÓTKI I BEZ SENSU, WIĘC...
Dziś wyjeżdżamy z Polski i wracamy do domu. To był najlepszy wyjazd w moim życiu. Nigdy nie pomyślałabym, że będę jak z koleżanką rozmawiać z Tini. Moją Tini. Dziewczynę, która jest dla mnie wzorem do naśladowania od kilku lat. Tylko nie wiem co się dzieje z Leonem. Od jakiś dwóch dni chodzi cały poddenerwowany i jak się go o coś pytam to reaguje złością. Może już mu się znudziłam? Nie, chyba nie.
-Leon, wyłącz ten telefon i bierz nasze walizki, bo się zaraz spóźnimy na samolot- Zaczynam go poganiać. Chłopak patrzy na mnie obojętnie i po prostu wstaje, chowa telefon do kieszeni, bierze walizkę w rękę i wychodzi z pokoju. Od razu robi mi się smutno. Co ja mu zrobiłam? Smutna i zła wychodzę z pokoju hotelowego. Po wymeldowaniu się szukam Verdasa. Siedzi na walizce i jak widzę znudzony czeka na mnie. Ja mu zaraz dam.
-Czy możesz mi łaskawie powiedzieć o co ci chodzi?- Nie mam zamiaru być w tej chwili dla niego miła. Nie tym razem.
-Nie udawaj chociaż- Patrzę na niego zdezorientowana.
-Nie rozumiem.
-Ja myślę, że rozumiesz. Czy możesz mi wytłumaczyć czemu Mike pisze do ciebie i prosi cię o spotkanie i pisze, że za tobą tęskni?- Serio? Chodzi tylko o głupiego Blanco i jego głupie smsy?
-Ten człowiek myśli, że jeszcze będziemy razem, to jego problem, a nie mój- Podchodzę do niego i chcę go przytulić, jednak ten mnie delikatnie odpycha od siebie- O co ci chodzi? Ja jakoś ci nie robię wyrzutów, że przeglądasz mój telefon bez mojej zgody, więc zamknij się i mnie po prostu przytul- Syczę w jego stronę i się do niego po chamsku przytulam. Chłopak mnie jak najmocniej obejmuje. Znowu się duszę. To jest chyba najbardziej sztuczny przytulas jaki przeżyłam. Czy ten człowiek nie umie odpuścić?
-Jak chcesz. Tylko w nocy nie przychodź do mnie i nie mów, że chcesz spać ze mną. Zamknę sypialnię na klucz i gówno będziesz mógł zrobić- Odrywam się od niego i nie zwracając na niego uwagi wsiadam do taksówki.
Jak ja się tu nudzę. Nie dość, że nienawidzę latać samolotami, to jeszcze nie odzywamy się do siebie z Leonem. Normalnie świetnie. Ze swojej dość dużej torby wyjmuję mojego MacBooka i wchodzę na facebooka, żeby sprawdzić czy nikt nie napisał do mnie.
Mike Blanco: Proszę spotkaj się ze mną <3 Wiem, że mnie nadal kc, a Verdas to tylko przygrywka ;* Kotku, proszę cię <3
Wyjdę z siebie i stanę obok. Czy ten człowiek nie rozumie co się do niego mówi? Napiszę mu to ostatni raz, a jak nie zrozumie to już jego problem, a nie mój. Nie mam zamiaru psuć nerw na kogoś takiego.
Viola Castillo: Czy nie rozumiesz co się do cb mówi?! -.- odwal się ode mnie i od Leona! Między nami już nic nie ma i nie będzie! Jestem szczęśliwa z MOIM CHŁOPAKIEM i mam nadzieję, że to ogarniesz! -.-
Mike Blanco: Ale ja kc! *.* Nie mogę patrzeć jak się marnujesz z nim! :/
Viola Castillo: Marnuje się teraz...na pisanie z tb! Odpierdol się w końcu ode mnie...Jak jeszcze coś do mnie napiszesz to cię zablokuje
Mike Blanco: Ja tak łatwo nie odpuszczę :c
Chciał? Ma. I już elegancko kolegę zablokowałam. Spoglądam w stronę Leona. Obserwuje jedną z pasażerek. Fajnie, że mój chłopak, o którego przed chwilą kłóciłam się z moim byłym ma mnie w dupie i woli rozmawiać z jakąś inną dziewczyną. Chyba chcesz Leośku zemsty. Mówisz i masz.
-Leon, wiem, że to nieodpowiedni moment i miejsce, ale muszę ci coś powiedzieć i to nie jest takie łatwe- Chłopak kiwa głową na znak, żebym mówiła. Próbuję zebrać w sobie chodź jedną łzę. I mi się udaje- No bo ja, no bo ja- Zaczynam się jąkać. Kątem oka widzę, że chłopak łapie mnie delikatnie za dłoń i prosi, żebym dalej mówiła. Zaraz się posrasz ze strachu.
-Powiedz spokojnie o co ci chodzi- Całuję trzymaną wcześniej dłoń. Już otwieram usta, żeby zacząć mówić, jednak przerywa mi kobieta, której imienia nie miałam okazji poznać.
-Już skończyłaś biadolić, bo chcę dokończyć rozmawiać z Leonem- Biadolić? Czekaj blond suko. Zaczynam mówić nie zwracając uwagi na jej krzywy ryj i inne wypowiadane słowa.
-Jestem w ciąży- Chłopak zasłania przerażony usta.
-Ale jak? Skąd? Kiedy?- Zadaje kilka pytań na raz. Widzę, że blondyna jest równie zszokowana.
-Ale to nie koniec. Będziemy mieli dwójkę dzieci- Leon jeszcze bardziej patrzy na mnie z przerażeniem.
-Bliźniaki?- Jąka przerażony.
-Tak. A mówiłam ci o gumkach, ale nie, ty wiesz lepiej- Udaję lekko zdenerwowaną. Widzę, że tamta dziewczyna już się odkręciła i zajęła się czytaniem. I spokój.
-Od kiedy wiesz?
-Nie wiem- Nie chce go więcej straszyć. Blondi dała spokój to i ja go mu dam.
-Jak to nie wiesz od kiedy jesteś w ciąży?- Podchodzę do jego ucha.
-Bo nie jestem. Chciałam cię tylko oszukać kotku- Wyraz chłopaka twarzy wzbudza mój strach.
-To nie żartuj tak więcej-Obrażony odwraca się ode mnie. Jak dziecko normalnie.
-No przepraszam, misiek- Przybliżam się jeszcze bliżej do niego i przytulam go jak najmocniej.Chłopak mi ulega, ponieważ mnie obejmuje. Zadowolona nawet nie wiem kiedy usypiam.
<<<<<<<<<<<<
Hej ;p
Pisałam ten rozdział dość długo jak na mnie...przez ostatnie kilka dni nie miałam nawet siły wejść na bloggera. Szkoła, to wszystko po prostu...
ehhh
Czekam na wasze komentarze :D



Mrs. Devil- Ja ci miejsce zajmuje! Grr...
OdpowiedzUsuń😂😂😂😂
Usuń😂😂😂😂
😂😂😂😂
😂😂😂😂
Myślę, że ten rozdział jest nawet, nawet. Jak widać główny bohater wstawia fochy, ale Violetta nie da się. Ciekawy pomysł z niby ciażą. Plus dla ciebie. Leon się przeraził wieści o bliźniakach. Typowy facet. Pokłócił się z dziewczyną, a za inną się rozgląda.
UsuńRozdział jest perfecto!
Czekam na kolejny z niecierpliwością
Pozdrawiam
Mrs. Devil <3
jaka poważna XDDDDDD
UsuńDr Аgbazara-świetny człowiek, ten lekarz pomoże mi odzyskać mojego kochanka Jenny Williams, który zerwał ze mną 2 lata temu z jego potężnym zaklęciem, i dzisiaj wróciła do mnie, więc jeśli potrzebujesz pomocy, skontaktuj się z nim przez e-mail: ( agbazara@gmail.com ) lub zadzwoń / WhatsApp +2348104102662. I rozwiąż swój problem jak ja.
UsuńAsia Blanco
OdpowiedzUsuńJortini Blanco
OdpowiedzUsuńA juz chciałam pytać kiedy rozdział 😂
UsuńViola oszukała Leona
Z początku wiedziałam że kłamie
Chciała po prostu pozbyć sie tej blondi i zwrócić na siebie uwagę Leosia
Kłótnia Leonetty
Ciekawe co Leośkowi?
Zdziśka czekam na kolejny
czekaj czekaj... ;p
UsuńMaddy
OdpowiedzUsuńAch ta Viola i jej pomysły.
UsuńCudowny.
Dziękuję <3
UsuńMiss Bluberry
OdpowiedzUsuńHejka!
UsuńWybacz, że przychodzę dopiero dzisiaj z komentarzem...
Przepraszam, przepraszam, przepraszam...
Rozdział jest cudowny!
"-Jestem w ciąży- Chłopak zasłania przerażony usta.
-Ale jak? Skąd? Kiedy?- Zadaje kilka pytań na raz. Widzę, że blondyna jest równie zszokowana.
-Ale to nie koniec. Będziemy mieli dwójkę dzieci- Leon jeszcze bardziej patrzy na mnie z przerażeniem.
-Bliźniaki?- Jąka przerażony.
-Tak. A mówiłam ci o gumkach, ale nie, ty wiesz lepiej- Udaję lekko zdenerwowaną." No, nie... Dlaczego faceci tak zawsze reagują... Oj Leon, Leon...
Niezły pomysł z tą ciążą :)
Masz rację, szkoła potrafi dać w kość...
Ale mam pocieszenie :)
↓
JESZCZE TYLKO 19 dni nauki szkolnej, 8 dni wolnego i...
WAKACJE!
Buziaki
Miss Blueberry
trochę mnie pocieszyłaś kochana ;*
UsuńMalu- Dawaj gg ;p
OdpowiedzUsuńSkąd wiesz że mam? xDD
UsuńWłaśnie dodałam next na mojego bloga :)
Cudo!
Leon ty dupku, nie fochaj się.
!!!!
Eee.. Dam ci w osobnym kom, a potem usunę xD
Ten komentarz został usunięty przez autora.
UsuńMrs. Devil prawdę powie xdd
UsuńObgaduje mnie pewnie.. XDD Dobrze wiedzieć :p
Usuńna fb zobaczylam kiedys xddd
Usuń😱😱😱😱
UsuńTila
OdpowiedzUsuń