32: Myślisz, że cię kocha?
PRZECZYTAJ NOTKĘ! <3
-Ana, co ty tu robisz?- Patrzę zdziwiona na moją przyjaciółkę. Co tu się odwala? Moja przyjaciółka chodzi z bratem Leona? Czemu mi nic nie powiedziała.
-Przyszłam odwiedzić mojego chłopaka,a ty co tu robisz?- Pyta się mnie podchodząc do mojego chłopaka i całując go w usta?! Co ona odwala?!
-Co ty robisz?! Czemu całujesz mojego chłopaka?
-Jakiego twojego?! To ja z nim chodzę!
-Ciekawe od kiedy?-Pyta się mnie sarkastycznie. Cała się już gotuję w środku. A ten mój zamiast się odezwać to siedzi i patrzy się na nas jak na debilki.
-Od prawie pół roku!
-A ja wczoraj! Jak mogłeś mnie tak oszukać?!
-Stop kurwa!- Wydziera się na nas Verdas- Ustalmy coś sobie. Ja chodzę z Vilu i z nikim innym- Przytulam się delikatnie do niego, szatyn mnie jeszcze mocniej przytula.
-Max, jak mogłeś mnie tak oszukać?- Patrzymy na siebie z Leonem w tym samym czasie i wybuchamy śmiechem- Z czego się tak śmiejecie?
-Ja jestem Leon, a mój brat to Max-Tłumaczy mężczyzna. Dziewczyna przybiera zakłopotany wyraz twarzy.
-Max!-Krzyczy na cały dom. Chłopak w ekspresowym tempie zjawia się przy nas.
-Cześć kotku- Gdy tylko kobieta go widzi rzuca się na niego i go całuje. Znowu zaczynam się śmiać. Po oderwaniu Anastasia odwraca się do nas i zaczyna przepraszać.
-Nic się nie stało, sama bym pewnie zareagowała podobnie jak ty.
-Dobra, ja wolę nie wnikać co się działo, gdy mnie nie było- W tym momencie coś sobie uświadomiłam.
-Ej, czemu powiedziałeś, że masz teraz Monicę, skoro to jest Ana?- Młodszy Verdas drapie się nerwowo po karku.
-Musiałem się przejęzyczyć.
-Powiedzmy, że ci wierzę.
-Skoro jest nas czwórka to może zostaniecie i zrobimy sobie mini domówkę?- Proponuje Max. W sumie, to jest bardzo dobry pomysł. Może się trochę rozluźnię. Jutro szkoła, nauka, aż mi się nie chce o tym myśleć.
-W taki razie, ja jadę z tobą po alkohol , jakieś chipsy i słodycze,a dziewczyny coś przygotują jeszcze do jedzenia- Zarządził Leon. My nic więcej nie mówiąc kierujemy się w stronę kuchni chłopaka mojej przyjaciółki.
-I rozumiesz, że jej matka przez trzy miesiące się nawet nie domyślała, że ze sobą sypiamy?- Opowiada przez śmiech naszą historię Leon. Szczerze to nie jest mi bardzo do śmiechu jak jemu. To jest jednak moja matka i boli mnie fakt, że ją zraniliśmy, ale widzę, że Verdas nie czuje bólu. A najbardziej wkurza mnie to, że mówi wszystkim o naszej sytuacji. To jest nasza sprawa,a nie ludzi!
-Czy możemy zmienić temat?- Pytam się podirytowana.
-Ale kotku, o co ci chodzi?
-O ten tramwaj co nie chodzi- Wstaję powoli z kanapy w salonie- wstawaj, chyba pora już jechać do domu- Widać, że alkohol źle na niego wpływa.
-Ja nigdzie nie jadę. Tu zostaję- Upiera się ze mną. Jak ten człowiek potrafi mnie irytować. Chłop po alkoholu to głupi chłop.
-A zostawaj sobie, tylko jutro do mnie nie przychodź i mnie nie przepraszaj- Nie czekając na nic szybko wychodzę z posiadłości brata tej mojej mendy. Znając Verdasa to będzie mnie jutro przepraszał. Głupek. Głupek.
Najgorszy dźwięk na świecie, budzik. Kto wymyślił to ustrojstwo? Pomimo niechęci wstaje i pierwsze co to idę do łazienki pod prysznic. Ciekawe czy Leon wrócił na noc. Gdy tylko wczoraj dotarłam do domu od razu poszłam spać, ponieważ byłam zmęczona. Umyta, ubrana i umalowana schodzę na dół, żeby zrobić sobie śniadanie. Widok, który zastaje w kuchni wcale mnie nie dziwi. Stworzenie zwane Leonem Verdasem siedzi przy stole z głową schowaną w ręce. A niech dzisiaj zdycha. Płci męskiej w tym stanie nie jest mi nigdy szkoda, pił to niech teraz cierpi.Wchodzę szybko do kuchni po banana i niezauważona wychodzę. Gdzie mój plecak? O nie, muszę się wracać na górę. Po chwili słyszę dźwięk dzwonka telefonu. Mike.
-No hej, co tam?
-Idziemy razem do szkoły?
-No ok, bądź w parku przy spożywczaku za dziesięć minut.
-Ok, do zoba.
Gdy tylko widzę chłopaka z ogromnym uśmiechem na ustach idę w jego stronę. Witam się z nim przytulasem po czym ciągle rozmawiając idziemy w stronę piekła bądź jak kto woli, więzienia. (od aut. wasze ulubione określenie szkoły? ;p)
-Masz kogoś?
-Miałem, ale ten związek nie miał sensu- Biedny. Chyba nie ma szczęścia w miłości. Nie każdy je musi mieć.
-Czemu.
-Kocha jakiegoś kolegę swojego brata.
-Przykro mi- w geście pomocy przytulam go.
-A mi nie, kocham kogoś innego- Ten to jest szybki. Chyba lubi zmieniać dziewczyny jak rękawiczki.
-Kogo, jeśli mogę wiedzieć?
-Ciebie. Nasze zerwanie to był błąd. Nie powinniśmy do tego dopuścić- Stoję jak wryta. Co ten człowiek pierdzieli?
-Co? To nie był błąd. Gdybyśmy się naprawdę kochali to jedno nie zdradziłoby drugiego- Próbuję mu tłumaczyć, jednak widzę, że moje słowa do niego nie docierają.
-Jesteśmy młodzi, głupi. Doskonale wiem, że Verdas ci się zaraz znudzi i będziesz chciała do mnie wrócić.
-On mi się nie znudzi, ja kocham go,a on mnie- Mike zaczyna się śmiać. Patrzę jeszcze bardziej zdziwiona na niego.
-Myślisz, że cię kocha? Jesteś mu potrzebna tylko do łóżka.
-Jak możesz wygadywać takie rzeczy? Leon mnie kocha- Czuję jak do moich oczu dopływają łzy. Nie mam nerw. Jestem słaba.
-Ten szmaciarz chce tylko twojej dupy, on cię nie kocha! Kiedy to zrozumiesz?!
-Nie nazywaj go tak! Jesteś zazdrosny po prostu!- Staram się jak najszybciej odejść, jednak blondyn mnie zatrzymuje- Czego chcesz jeszcze ode mnie?!
-Nie przychodź potem i się nie skarż jak cię zdradzi z inną- Uderzam go mocno w policzek po czym jak najszybciej odbiegam.
Otwieram drzwi wejściowe za pomocą klucza. Po wymianie zdań z moim byłym mam ochotę umrzeć. Jak mogłam chodzić z kimś takim? No jak? Rozumiem, że może boleć go fakt, że jestem z innym, ale jeśli mnie kocha to powinien zrozumieć, że to z Leonem jestem szczęśliwa. Pomimo tego, że Verdas czasem potrafi coś nieźle odwalić to go kocham całym sercem i nie chcę się z nim rozstawać.
-Co to ma znaczyć?!- Krzyczę na mojego chłopaka gdy widzę tą sytuację. A może Mike miał racje?
<<<<<<<<<<<<<<
Heej
Na samym początku tej notki chciałam wam podziękować za ponad 20000 wyświetleń *.*
Gdy to zobaczyłam to po prostu...wow...
Przybywa was coraz więcej, z czego jestem bardzo szczęśliwa.
Jeszcze raz ogromne dzięki ;*
A teraz ta mniej przyjemna część :/
Jak wiecie niedługo wystawianie ocen, więc to jest ten okres na wyciąganie się.
Od kilku tygodni mam więcej nauki niż miałam.
Poprawy kartkówek, sprawdzianów, referaty.
ehhh
po prostu masakra
I z tego powodu, że mam więcej nauki rozdziały niestety będą się pojawiały rzadziej...i tak myślę, że będzie tak do końca roku szkolnego.
W wakacje oczywiście rozdziały będą się pojawiały o wiele częściej. :D
Przepraszam za utrudnienia :(
A jeśli chodzi o rozdział...
ha ha ha
W następnym rozdziale mnie zabijecie, trudno...
Przez Mrs. Devil pokochałam dramy xD <3
W 33 będzie tak wesoło
#kappa
Zabijecie mnie...
A tymczasem zapraszam was do komentowania <3 ;)
Buziaczki...
Jest też możliwość, że u niektórych mam zaległości w czytaniu, ale obiecuję, że w ten weekend postaram sie to wszystko nadrobić ;p
jeszcze raz buziaczki ;*
A!
I zapraszam was do zakładki ,,Zapytaj bohatera,, :p



Mrs. Devil (mój mąż) xD
OdpowiedzUsuńGiń w piekle diable
Usuńuuuuuuu...ostro widzę xD
UsuńKto mi miejsce zajął? 😱😱😱
UsuńTo było do mnie? Może załatwić ci miejsce w piekle. Pogadam z Lucyferem i zobaczę co da się zrobić dla ciebie Mału 😂
Co znów Verdas zrobił? 😠 niech to będzie jego brat xD
Rozdział cudowny i czekam na next
Pozdrawiam
Mrs. Devil ♡
Asia Blanco <3
OdpowiedzUsuńJortini Blanco ;p
OdpowiedzUsuńNwm co mam powiedzieć. Po prostu mam ochotę cię (jak to delikatnie powiedzieć) ukatrupić
UsuńUf myślałam,że to jej matka przyszła.
Czyżby Mike miał racje? Leon jej nie kocha? I potrzebna jest mu tylko w łóżku? To nie możliwe. On taki nie jest....
Ah jak ja nie cierpię DRAM!!!
Co dalej?
Chyba nic...
Na pewno nic..
Z pewnością nic..
Pamiętaj!
Dramy są ble
dla cb ;D
Usuńbez dram nie ma życia xD
Dramy są karalne spadkiem komentarzy
Usuńchyba u cb...gdyby nie dramy to w opo by się nic nie działo ;p
UsuńMiss Blueberry ;D
OdpowiedzUsuńHejka!
UsuńRozdział w niektórych momentach jest zabawny 😁
Cudowny!
"-Ej, czemu powiedziałeś, że masz teraz Monicę, skoro to jest Ana?- Młodszy Verdas drapie się nerwowo po karku.
-Musiałem się przejęzyczyć.
-Powiedzmy, że ci wierzę."
Coś dziwne zamieszanie z tymi imionami... Hmm..
To podejrzane, przecież Monica a Anastasia to zupełnie co innego...
Nie wiem dlaczego, ale coś mi mówi, że Mike ma rację...
Czekam na następny rozdział.
Buziaki
Miss Blueberry
Maddy :)
OdpowiedzUsuńVerdas coś ty znowu wykombinował?!
UsuńMało Ci?!
Tłumacz się cymbale!
Tak łatwo ci nie odpuszczę!
Poznasz mój gniew.
😈😈😈
Violcia taka szczęśliwa była, a wystarczyła chwila żeby zwątpić.
Mam nadzieje, że się wszystko wyjaśni.
I nie przerywaj mi w takich momentach, bo udusze! :**
Cudo!
❤❤❤
Maddy ❤
Tila :D
OdpowiedzUsuńLEL😂😂
UsuńAna ? Z Max'em? Pewnie na drugi dzień będzie miał inną 😂😂
A teraz to co najgorsze i najlepsze!
LOL... 😞
To ostanie jest...
Um...
Znając życie pewnie ją zdradzi...
Ale Tila jest pewna że to zdarzenie nie będzie miało miejsca?
Jp plz?😦
Czekam na next
Tila
zdrady są przereklamowane xD (chyba)
UsuńMalu- liseeeekkkkkkkk
OdpowiedzUsuńxDDDDD LIIIIISSSEEEEEK
UsuńMrs. Devil zgnij w piekle
Tak u mnie masz zaległości xd
Rozdział ok, ale po kiego ta drama? To tylko Max c nie?
DRAMA IS MAJ LAJF
Usuń