ROZDZIAŁ XVI "Spotkanie"
Rozdział dedykuję Dianie xoxo i JORTINI BKANCO ❤
I po co mi była ta impreza? Nie ma to jak położyć się spać po czwartej rano, a wstać około ósmej. Po szybkiej, porannej toalecie pędzę w stronę mojego samochodu. Poruszam się z niesamowitą szybkością, ponieważ już jestem spóźniona a wiem, że Leon tego nie lubi. Gdy docieram pod firmę jak najszybciej kieruje się do recepcji, a następnie w stronę windy. Po chwili wychodzę z blaszanego pudła. Nie czekając ani chwili wchodzę do naszego biura. I co widzę? Sznowny pan Verdas rozmawia z naszą sekretarką, która gdyby mogła to rzuciła się na niego a ja wiem jaki jest Leon. Niby mnie kocha, jestem dla niego najważniejsza, ale to jest mężczyzna. On też ma swoje potrzeby tu mam na myśli potrzeby seksualne. Omijając pracownicę składam na jego ustach namiętny pocałunek. On łapie mnie za pośladki, co daje mi jeszcze większa przewagę. Speszona a zarazem zdenerwowana blondi wychodzi. Po chwili się od siebie odrywamy.
-Zazdrośnica- mówi zdyszany.
-Twoja zazdrośnica- ponownie łączę nasze wargi w pocałunku. Po odklejeniu się od siebie idziemy do swoich biurek i zaczynamy pracę .
~*~
-Mam dość- mówię schodząc z ciała Leona. Nie mam zielonego pojęcia skąd on ma tyle siły.
-Już?- pyta zdyszany. Zamiast się jak człowiek, spokojnie położyć to znów zaczyna mnie całować. Nie no ludzie. Czy ten człowiek nie wie co to umiar? Delikatnie odpycham go od siebie. On jednak nie daje za wygraną. Zaczyna mnie całować po szyi i lapać pośladki. Pierwszy raz w życiu się go boję. Natychmiast odpycham go od siebie, a następnie przerażona uciekam do łazienki. Łzy płyną po moich policzkach niczym wodospad. Nie rozumiem co się ze mną dzieje, co się dzieje z nim. Czuję się jak w klatce. Moje przemyślenia przerywa głośne walenie w drzwi od jego łazienki.
-Skarbie, przepraszam- słyszę w jego głosie smutek i skruchę. I jednak się nic nie odczuwam- Viola błagam- jego głos staje się troszkę zdenerwowany. - Przepraszam, nie wiem co we mnie wstąpiło.- Niepewnie otwieram drzwi, wcześniej zakładając satynowy szlafrok, który kiedyś u niego zostawiłam. Odrazu gdy go widzę przytulam się do niego. On pogłębia uścisk.
-To ja przepraszam- mówię w zagłębienie jego szyi. -Nie wiem co się ze mną ostatnio dzieje- odpowiadam łkająć. On mnie do siebie jeszcze mocniej przyciąga, o ile jest to jeszcze możliwe.
~*~
Mój sen przerywa uporczywie dzwoniący telefon. Niechętnie po niego sięgam. David. Czego on znowu odemnie chce? Po chwili słyszę jego głos w słuchawce.
-Hej Violu, możemy się spotkać?- Czego ten człowiek ode mnie chce.
-No dobrze.- mówię po chwili zastanowienia.
-Możesz za godzinę?- pyta z nadzieją w głosie. Bardzo dobrze go znam, więc teraz pewnie drapie się nerwowo po włosach.
-Ok, w tej kawiarni co zawsze- Nie czekając na jego odpowiedź odkładam iphona od ucha i kieruje się w stronę łazienki, aby się przygotować na spotkanie.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Cześć! Witam was w kolejnym rozdziale. Przyznam się bez bicia, że rozdział nie wyszedł mi tak jakbym chciała. Co do kolejnej części osa to nie wiem kiedy się pojawi, ponieważ nie mam pomysłu na kolejną część.
Do następnego😘
Szalonaa❤❤❤
I po co mi była ta impreza? Nie ma to jak położyć się spać po czwartej rano, a wstać około ósmej. Po szybkiej, porannej toalecie pędzę w stronę mojego samochodu. Poruszam się z niesamowitą szybkością, ponieważ już jestem spóźniona a wiem, że Leon tego nie lubi. Gdy docieram pod firmę jak najszybciej kieruje się do recepcji, a następnie w stronę windy. Po chwili wychodzę z blaszanego pudła. Nie czekając ani chwili wchodzę do naszego biura. I co widzę? Sznowny pan Verdas rozmawia z naszą sekretarką, która gdyby mogła to rzuciła się na niego a ja wiem jaki jest Leon. Niby mnie kocha, jestem dla niego najważniejsza, ale to jest mężczyzna. On też ma swoje potrzeby tu mam na myśli potrzeby seksualne. Omijając pracownicę składam na jego ustach namiętny pocałunek. On łapie mnie za pośladki, co daje mi jeszcze większa przewagę. Speszona a zarazem zdenerwowana blondi wychodzi. Po chwili się od siebie odrywamy.
-Zazdrośnica- mówi zdyszany.
-Twoja zazdrośnica- ponownie łączę nasze wargi w pocałunku. Po odklejeniu się od siebie idziemy do swoich biurek i zaczynamy pracę .
~*~
-Mam dość- mówię schodząc z ciała Leona. Nie mam zielonego pojęcia skąd on ma tyle siły.
-Już?- pyta zdyszany. Zamiast się jak człowiek, spokojnie położyć to znów zaczyna mnie całować. Nie no ludzie. Czy ten człowiek nie wie co to umiar? Delikatnie odpycham go od siebie. On jednak nie daje za wygraną. Zaczyna mnie całować po szyi i lapać pośladki. Pierwszy raz w życiu się go boję. Natychmiast odpycham go od siebie, a następnie przerażona uciekam do łazienki. Łzy płyną po moich policzkach niczym wodospad. Nie rozumiem co się ze mną dzieje, co się dzieje z nim. Czuję się jak w klatce. Moje przemyślenia przerywa głośne walenie w drzwi od jego łazienki.
-Skarbie, przepraszam- słyszę w jego głosie smutek i skruchę. I jednak się nic nie odczuwam- Viola błagam- jego głos staje się troszkę zdenerwowany. - Przepraszam, nie wiem co we mnie wstąpiło.- Niepewnie otwieram drzwi, wcześniej zakładając satynowy szlafrok, który kiedyś u niego zostawiłam. Odrazu gdy go widzę przytulam się do niego. On pogłębia uścisk.
-To ja przepraszam- mówię w zagłębienie jego szyi. -Nie wiem co się ze mną ostatnio dzieje- odpowiadam łkająć. On mnie do siebie jeszcze mocniej przyciąga, o ile jest to jeszcze możliwe.
~*~
Mój sen przerywa uporczywie dzwoniący telefon. Niechętnie po niego sięgam. David. Czego on znowu odemnie chce? Po chwili słyszę jego głos w słuchawce.
-Hej Violu, możemy się spotkać?- Czego ten człowiek ode mnie chce.
-No dobrze.- mówię po chwili zastanowienia.
-Możesz za godzinę?- pyta z nadzieją w głosie. Bardzo dobrze go znam, więc teraz pewnie drapie się nerwowo po włosach.
-Ok, w tej kawiarni co zawsze- Nie czekając na jego odpowiedź odkładam iphona od ucha i kieruje się w stronę łazienki, aby się przygotować na spotkanie.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Cześć! Witam was w kolejnym rozdziale. Przyznam się bez bicia, że rozdział nie wyszedł mi tak jakbym chciała. Co do kolejnej części osa to nie wiem kiedy się pojawi, ponieważ nie mam pomysłu na kolejną część.
Do następnego😘
Szalonaa❤❤❤


Maddy
OdpowiedzUsuńCudowny.
UsuńCiekawe co się dzieje z V.
Leon jak zwykle nie ma dość.
Spotkanie z Davidem? Aż się boje 😄😄
Maddy ❤
Miss blueberry
OdpowiedzUsuńHej kochana!
UsuńCudowny, śliczny rozdział.
Viola zazdrośnica.
Co się dzieje z Violettą???
Mam nadzieję, że nic złego...
Czy to ciąża???
Violetta idzie na spotkanie z Davidem...
Śliczny.
Pozdrawiam.
Miss Blueberry
Zapraszam Cię na kolejną część one shot'a.
UsuńPozdrawiam.
Miss Blueberry
Patty;* Super
OdpowiedzUsuńWspaniały rozdział kochana
UsuńJestem ciekawa co się dzieje z Violką
Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział
Wspaniały rozdział kochana
UsuńJestem ciekawa co się dzieje z Violką
Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział
Vicky
OdpowiedzUsuńJORTINI BLANCO
OdpowiedzUsuńHejka, cóż to Violettce się dzieje;)Czyżby skutki uboczne nadmiaru...;) spotkanie z Davidem, czy z tego może wyniknąć coś dobrego. Pożyjemy, zobaczymy ;)
OdpowiedzUsuńCudo!
OdpowiedzUsuńCo z Violettą?
Dla Leona to było o wiele za mało.
Spotkanie z Davidem,czy wyniknie z tego coś złego czy jednak dobrego? Do zobaczenia! Czekam na Nexta!
A co do opowiadania na Instagramie. Superowy! Co Violetta mu zrobiła,że ją on tak dręczy?
Cudowny.
OdpowiedzUsuńVilu zazdrosna.
Leon przesadził i to grubo.
Ale Vilu mu wybaczła i sama wzięła na siebie winę.
Co się z nią dzieje?
Obstawiam ciąże .👪
Asia 😘
Gdzie ja miałam głowę? 😯 Myślałam,że już przeczytałam ten rozdział...jak zawsze coś pokręciłam.
OdpowiedzUsuńDziękuję,dziękuję,dziękuję kochana za dedykacje ❤️
Wracając do tej perełki...
Violetta jest zazdrosna.
Coś się z nią dzieje a ja już mam pewne podejrzenia.
Czyżby mały Verdasek był jeszcze aktualny?
Jeżeli mam racje chyba będę najszczęśliwszą osobą na świecie😊
Jestem przekonana,że chodzi o ciąże.
Spotkanie z Davidem,już nie mogę się doczekać jak potoczy się ten wątek.
Cudowny
Wspaniały
Genialny
Prawdziwa perełka
Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział;*
Jeszcze raz dziękuję za dedykacje.
Kocham bardzo bardzo bardzo
Świetny! <3
OdpowiedzUsuńEmily ♥