38: Nie okłamuj mnie

                    Dziękuję wszystkim za życzenia <3
Spoglądam przerażona na moją przyjaciółkę. Ana mówi tylko ciche przepraszam po czym po prostu wychodzi. Przyjaciółka, prycha moja podświadomość. Mój chłopak przychodzi z testem w ręce. Szybko Viola musisz coś wymyślić!
-Kotku, co to jest?- szatyn daje mi do ręki ten mały, przeklęty przedmiot, który prawdopodobnie zmieni moje życie.
-No bo byłam u lekarza i on powiedział, że mam kupić test, który wykrywa czy w żołądku nie znajdują się żadne bakterie- Istnieje w ogóle coś takiego? Chyba nie, ale przynajmniej mam jakąś wymówkę.
-Czemu mi nie powiedziałaś, że jesteś chora?- Pyta się z przejęciem łapiąc mnie za ręce.
-Bo to tylko rutynowe badania, które wykazały, że jestem zdrowa, więc nie musisz się martwić misiu- Przytulam się szybko do niego. Chłopak mnie zdziwiony obejmuje i chowa głowę w moje włosy. Muszę uważać bardziej. Jak mogłam być tak głupia i nie schować testu ciążowego? Jutro mam po południu od razu po szkole badania, więc wszystko się okaże. Szczerze to się bardzo boję, kocham małe dzieci, ale sama nie jestem jeszcze gotowa, żeby je mieć. Dziecko to obowiązek a my z Leonem nie mamy teraz oboje czasu.
-Zjemy obiad, bo jestem bardzo głodny- Proponuje szmaragdooki. Kiwam głową na znak zgody. Jak zwykle podczas posiłku będziemy opowiadać jak nam minął dzień.Kocham tą czynność głównie dlatego, że kocham oglądać szeroki uśmiech Leona. Sprawia mi to ogromną przyjemność.
-Ale jestem zmęczony- Zaczyna narzekać. Ja doskonale wiem co on już chce ode mnie.
-To siadaj, a ja wleję ci zupy i cię zaraz wymasuję skarbie- Verdas rozradowany siada w jadalni i czeka grzecznie jak posiłek. Czasem zastanawiam się kto tu jest starszy ja czy on. Gdy posiłek znajduje się w miseczce podchodzę do mojego ukochanego i podaję mu jedzenie. Ten od razu zabiera się za pałaszowanie. A ja staję za nim i zaczynam delikatnie masować mu kark. Co chwilę słyszę jego cichy pomruk. Z uśmiechem daję mu chwilę przyjemności dalej. Po skończonej czynności całuję go w plecy po czym zabieram mu łyżkę od zupy z ręki i kosztuję trochę pysznego wywaru.
-Weź sobie, a nie kradniesz- Z udawaną złością wyrywa mi łyżkę i zaczyna bardzo szybko jeść, jakby ktoś miałby mu to za chwilę zabrać. Cały Leon.
-Jedz jedz głodomorze- śmieje się z niego.
-Wiesz, że moja kuzynka jest w ciąży?
-To chyba dobrze- Nie będę sama.
-Tylko problem w tym, że ona ma osiemnaście lat- Problem?
-Przecież jest już pełnoletnia- Bronię jej i siebie w pewnym sensie.
-Ale do końca życia ona i jej chłopak będą się męczyć z tym bachorem- Mówi beznamiętnie. Słucham? Czyli jak się jutro okaże, że jestem naprawdę w ciąży to mnie zostawi? Zawiodłam się na nim.
-Chyba się położę, bo jestem trochę zmęczona- Posyłam mu sztuczny uśmiech po czym idę na góre do sypialni. Gdy tylko się w niej znajduję kładę się i zaczynam cicho płakać. Proszę, ja nie chce być w ciąży, nie chce, żeby Leon mnie zostawił. Chociaż w sumie gdybym naprawdę była w ciąży to nie usunęłabym ciąży, bo Leon by ze mną zerwał. Gdyby mnie naprawdę kochał to nie zostawiłby mnie. Nie mam ochoty się tym teraz przejmować. Nawet nie wiem kiedy zasypiam.

Jeszcze nigdy nie byłam tak zestresowana jak teraz. Dzielą mnie minuty, gdy się dowiem czy moje życie zmieni się na zawsze. Leon myśli, że jestem na zajęciach dodatkowych i niech tak lepiej zostanie. A co jeśli się okaże, że jestem naprawdę w ciąży? Jak to powiem Leonowi? Przecież on się wkurzy. Doskonale pamiętam co mi wczoraj mówił. Moje krótkie przemyślenia przerywa głoś pielęgniarki wzywającej mnie do gabinetu. Cała w strachu kieruję się do pomieszczenia. Błagam, ja nie mogę być w ciąży.
        I co ja teraz kurwa zrobię?! Jestem w pieprzonej ciąży. Za niecałe osiem miesięcy będę matką. Verdas mnie zabije. Nie mam już życia. Co ja teraz zrobię? Sama nie poradzę sobie z małym dzieckiem, muszę skończyć szkołę, pójść na studia, a dziecko mi w niczym nie pomoże. Muszę pójść do apteki kupić witaminy zalecone przez panią doktor.Muszę powiedzieć o tym Leonowi i to jak najszybciej, w dupie mam jego reakcje, albo mnie zostawi, albo się do tego dostosuje. Chcę to już mieć za sobą.
    - Tak, ale nie wiem jak jej to powiedzieć- Gdy wchodzę do domu udaje mi się usłyszeć rozmowę mojego chłopaka z kimś- Mam jej dość. Wydaje mi się, że ona kręci się obok mnie tylko dlatego, żeby wyciągnąć hajs...Porozmawiam z nią jeszcze dzisiaj i to wszystko zakończę...to prawda, jest młoda, ładna, ale nic poza tym, nie może mi nic zaoferować- Gdy tylko to słyszę to czuję jak moje serce powoli zaczyna się łamać. Nasz mur pęka, cegła po cegiełce. Jak mógł on mnie tak oszukać? Nie mógł ze mną od razu zerwać? Chyba, że chciał mnie po prostu zranić, jeżeli tak to mu się udało. Specjalnie głośno trzaskam drzwiami tak, żeby mnie usłyszał. Nie mam zamiaru nad sobą panować.
-Jak mogłeś mnie tak oszukać?!- Wchodzę do salonu po czym mocno go policzkuje. Pozwalam uwolnić się moim łzom.
-Violu to nie tak jak...- Nie daje mu dokończyć.
-Nawet nie kończ! Jak mogłeś mi to zrobić? Nie łatwiej było niczego ze mną nie zaczynać?
-Ale to nie o tobie rozmawiałem!- Krzyczy, aż podskoczyłam.
-Nie krzycz na mnie!
-Ty wcale nie jesteś lepsza!- W sumie ma trochę racji.
-Ja cię przynajmniej nie oszukuję!- Pomijając małą drobnostkę, o której się nie dowie.
-Nie oszukuję cię. Nie ciebie. Doskonale wiesz, że cię kocham, to z tobą chcę spędzić resztę życia- Stara się do mnie podejść, jednak ja się odsuwam od niego.
-Nie okłamuj mnie- Łkam. Nie wierzę już w jego ani jedno słowo.
-Wiesz co może powinniśmy zerwać. Związek opiera się na zaufaniu, a jego u nas nie ma- Syczy po czym wychodzi z apartamentu trzaskając drzwiami. Zdruzgotana i zapłakana opieram się o ścianie, po której następnie zjeżdżam. Nie mam zamiaru tu więcej mieszkać. Wyprowadzam się, jak najdalej stąd. Tylko Ana mi może pomóc.
-Hej Violu.
-Cześć, musisz mi pomóc.
-Ty płakałaś?- Pyta się zdziwiona i zmartwiona.
-Czy możesz mi pożyczyć trochę pieniędzy?
-Po co?
-Chcę wyjechać.
-Gdzie?
-Do Nowego Jorku. Wyprowadzam się.
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
No hej :D
Nie zabijajcie mnie :p
Czekam na wasze reakcje na dole :p

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Drama XD kocham ❤
      Leon pojedzie za nią i będzie pięknie. W dramach najbardziej piękne są zgody xD
      A Leon na razie może się wypchać, ale to nie świadczy, że ma za nia nie jechać. On musi jechać!
      Czekam na next
      Zapraszam do mnie
      Pozdrawiam

      Mrs. Devil ♡

      Usuń
    2. wiem, drama twoje życie xD

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Podwójne zabójstwo?
      Hmm super
      Mrs Devil i Darknes
      Muszę cos zaplanować
      Dożywocie...trudno
      Sprobuj wyjechać a nie wiem co zrobię.
      Ktoś po żałuje.
      Leon ma trochę racji. Związek na serio powinien się opierać na zaufaniu
      Czekam na pogodzenie!!

      Usuń
    2. Szybko go nie będzie 😂😂

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Hejka!
      Rozdział super!
      Przepraszam, że przychodzę tak późno z komentarzem...
      "-Ale do końca życia ona i jej chłopak będą się męczyć z tym bachorem- Mówi beznamiętnie." Leon, ty głupku!
      Szkoda gadać...
      Viola wyjeżdża, no szkoda, ale teraz dopiero Leon zrozumie, co stracił.

      Cudo!

      Buziaki
      Miss Blueberry

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Mnie się tylko wydaje czy ta dwójka jest głupsza niż ustawa przewiduje?

      Violka ma zamiar wyjechać.
      No pięknie.
      A Leon o dziecku dowie się pewnie po latach, bo jakże by inaczej.
      No co za idiota.
      Oj będą żałowali tego rozstania.
      Tylko kto bardziej?

      Świetny.

      Do następnego!

      Maddy ❤

      Usuń
    2. To nie będzie tak jak myślisz 😉

      Usuń
  5. Vicky- Chcesz miejsce na stałe? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zawsze świetny rozdział ♥ Akcja rozkręca się z rozdziału na rozdział co raz bardziej. Podoba mi się taki zwrot akcji, oczywiście cały motyw jest świetnie rozegrany między postaciami. Decyzja o wyjeździe podjęta przez główną bohaterkę była dość pochopna i z pewnością wymagała więcej przemyślenia bez udziału zbyt dużej fali emocji ale mimo to mam nadzieje że wszystko jakoś się ułoży i wszystko będzie dobrze ♥ Czekam z niecierpliwością na kolejne świetnie napisane rozdziały w Twoim wykonaniu ♥

    xoxox
    Diana

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty