02: gejem

   Dla mojego Andrzejka!! <3

Gdy tylko otwieram drzwi zaczynam głośno piszczeć.
-Mike-Odrazu się na niego rzucam, ten przez śmiech oddaje uścisk. Po chwili czułości odrywamy się od siebie.
-Co tutaj robisz?- pytam się go podekscytowana. Ten się jeszcze głośniej śmieje.
-To już nie mogę przyjechać do mojej najlepszej przyjaciółki?- Pyta się z radością i czułością. Z Mikem przyjaźnimy się odkąd pamiętam. Blondyn jest starszy odemnie o rok. Chodziliśmy razem do szkoły w gimnazjum. On później poszedł do liceum a ja do drugiego. Jednak mimo to zawsze mieliśmy dla siebie czas.
-Mike?- Na dźwięk piskliwego głosu mojej matki mam aż ciary na plecach. Co ci faceci w niej widzą? Tylko tyle, że jest zgrabna. A tak to nie ma się czym chwalić.
-Dzień dobry-Odpowiada ze sztucznym uśmiechem mój friend. On tak samo reaguje na moją mamę jak ja. I za to właśnie go kocham. Wiem, że zawsze będę mogła na nim polegać.
-Co ty tu robisz?- Pada kolejne pytanie z ust mojej rodzicielki.
-Mogę się u was zatrzymać na kilka dni?-  Chłopak ignoruje wcześniejsze jej pytanie. Moja krew.
-Oczyw-Nie daję jej dokończyć, ponieważ ciągne go do siebie do pokoju. Gdy jesteśmy w połowie na schodach zatrzymuje nas głos ,,pani,, Castillo.
-O dziewiętnastej przychodzi do nas gość na kolację. Chciałam żebyś go poznała. Ty Mike oczywiście też-Mówi patrząc na niego słodko. Czy mi się zdaje, czy moja matka chce przelecieć mojego przyjaciela? Na samą myśl chce mi się rzygać. Mocno potrząsam głową, aby odgonić od siebie te wstrętne myśli. Nic już więcej nie mówiąc ciągne go do mojego pokoju.


-Ale jak to odkryłeś? Przez tyle lat tego nie czułeś?- Pytam się Blanco z niedowierzaniem.
-Jakoś miesiąc temu. Przez tyle lat też coś do nich czułem, ale nie chciałem sobie tego przyswoić- Mówiąc opada na moje wielkie łóżko.
-Mój przyjaciel gejem- Robię to samo co on przed chwilą.
-Tylko nie gejem-Oburza się- Lubię tak samo mężczyzn jak i kobiety-Dokańcza.
-Ale- Moją wypowiedź przerywa krzyk mojej matki z dołu.
-Chodźcie! Gość już przyszedł!- Fajnie. Przez godzinę będziemy musieli się patrzeć jak ona i jej nowy ,,kolega'' się do siebie mizdrzą. Powiem, że mnie brzuch boli. To chyba najlepsze wyjście z tej pokręconej sytuacji. Powili schodzimy na dół. Czeka na nas moja matka i jakiś mężczyzna, którego widzę pierwszy raz na oczy. Nie wygląda mi na miłego człowieka. Bardziej na takiego gbura bez serca. Każdy chłopak mojej matki musi mieć dwie cechy:  serce z kamienis i bogaty. Bez tych cech nie mają u niej szans. Z drugiej strony co oni w niej widzą? Przecież bogaty mężczyzna może mieć prawie każdą młodą dziewczynę.
-Ben Colver-Podaje mi grzecznie dłoń, którą ze sztucznym uśmiechem ściskam.
-Violetta- Boże. Bardziej piskliwym głosem już nie mogłam powiedzieć.
-Zapraszam do stołu- Dziękuję! Jeszcze tylko pół godziny i mój koszmar się skończy.

Tak jak myślałam. Odkąd tylko zasiedliśmy do stołu, to nasza cudowna parka śle sobie komplemety. Mam dość.
-Na jakie studia się zdecydowałaś Violetto?- Violetto. Jak ja nienawidzę mojego pełnego imienia. Oblizuję sobie usta ubrudzone w sosie grzybowym.
-Dziennikarskie-Odpowiadam krótko. Moja matka posyła mi zabijające spojrzenie. O co jej chodzi? Ja nic nie robię. Mam jej już dość. Najchętniej bym jej wyrwała te sztuczne kudły. Czuję, że Mike pod stołem gładzi moją dłoń. Spoglądam w jego stronę i posyłam mu wdzięczny uśmiech. Na nim zawsze mogę polegać. Za to go najbardziej kocham. Jest moją podporą w każdej sytuacji.


-Twoja matka gładziła mnie po udzie podczas kolacji. Miałem ochotę jej coś zrobić- Na słowa blondyna zaczynam się głośno śmiać.
-Spokojnie to tylko moja matka. Wiedziałam, że tak będzie- Nadal się głośno śmieje. Ten ma kamienny wyraz twarzy cały czas.
-To nie tobie przez całą kolację zbierało się na wymioty- Tym razem i on zaczyna głośno chichotać.
-W takim razie następnym razem usiądziesz z dala od niej.
-Na kilometr. Wara ode mnie-Mówi z obrzydzeniem- Ale gdybyś ty mnie chciała tak dotykać to nie miał bym nic przeciwko skarbie- Uderzam go lekko w ramię jednocześnie się śmiejąc.
-W twoich snach.
-Niedługo to nie będzie sen, tylko jawa. Będziesz mnie pragnęła- Odpowiada dumnie. Jeszcze głośniej zaczynam się śmiać. On się jednak nigdy nie zmieni.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej!
Oto tak prezentuję się kolejny rozdział.
Z okazji świąt Bożego Narodzenia chciałabym życzyć wam zdrowia, szczęścia, pogody ducha. Żeby wszystkie wasze największe marzenia się spełniły. Żebyście znaleźli sobie przyjaciela na całe życie.
Żebyście nigdy nie byli smutni ;)
Oraz żeby na blogach dziewczyn było jeszcze więcej wyświetleń. Jeszcze raz wszystkiego dobrego misie <3

Kocham was mocno <3 <3

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Hej. Przeprasza że tak późno. Przeczytałam chwilę po tym jak opublikowałaś. Czekałam jak na szpilkach kto przyjdzie na te kolację😁taki przyjaciel jak Mike to skarb. Co więcej może się przydać jako wzbudzacz zazdrości 😂hitem jest mamusia. Myślę, że dostarczy nam jej postać niezapomnianych wrażeń , moim zdaniem póki co kradnie show Violettcie 😁😂😁😂😁

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Matka V jest nienormalna. Ma faceta, a jeszcze jej mało? Jeden jje nie wystarcza i dobiera się do przyjaciela V.
      Psychiczna.
      Cudowny!

      Wesołych Świąt! ❤❤

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Wrócę później Stasia 😂

      Usuń
    2. Wybacz, że wracam teraz
      Dziękuję za dedykację kochana :)
      Rozdział oczywiście jest cudowny, wspaniały itd.
      Przyjaciel Violki jest bi
      Geje są tacy fajni *.*
      Może będzie przystawiał się do Leona?
      Będzie śmiesznie
      Czekam na kolejny rozdział

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Hello!
      Rozdział cudowny!
      Piszesz świetnie i pamiętaj o tym!
      Ja tobie także życzę wesołych i pogodnych świąt.
      Dużo prezentów!

      Rozdział jest perełką!

      Buziaki
      Miss Blueberry

      Usuń
    2. Wpadniesz do mnie na dodatek one shota?

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Znów Ani :)
      Przyjaciel Violki to gej ? :D
      Ciekawe czy jakby matka Violetty o tym wiedziała też byłaby taka "Miła" :P
      Ja myślałam że tym gościem będzie Leon :D
      Ale i tak pewnie ma jakiś związek z nią :D
      Wesołych Świąt <3
      Buziaki Ani

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Hej kochanie .
      Jestem jestem .
      tak samo jak nowy rozdział na moim blogu z twoim miejscem :*
      ja myślałam ,ze nowym fagasem jej matki będzie Leon .
      Zaskoczenie.
      Wspaniałe
      Cudowne
      genialne
      czekam na więcej takich :*

      Loren:*

      Usuń
    2. Usuneło się trochę:D
      (Przed "ja myślałam..." miało być
      Przyjaciel Violi przyjechał .
      Matka Violi nawet przy nim nie umie trzymać łap przy sobie .
      Mike jest bi . Omg Kocham )

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozdział niesamowity!
    Matka Violi jest świrnięta. Zaprosiła do siebie swojego fagasa a obmacuje przyjaciela Violki
    I kto tu jest normalny?
    Jedynie Violka i Mike.
    Czekam
    Na
    Nexta!

    Buziaki
    *Wesołych Świąt ludziki!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozdział niesamowity!
    Matka Violi jest świrnięta. Zaprosiła do siebie swojego fagasa a obmacuje przyjaciela Violki
    I kto tu jest normalny?
    Jedynie Violka i Mike.
    Czekam
    Na
    Nexta!

    Buziaki
    *Wesołych Świąt ludziki!!

    OdpowiedzUsuń
  10. oh,przyjaciel Violetty to gej
    znaczy się nie jest gejem,bo z tego co doczytałam lubi dziewczyny i chłopaków ;)
    Rozdział świetny
    Mama Violetty-już jej nie lubie
    Czekam na 3
    /JA

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty