01 ''Sprząta''

Przeczytaj notkę! 
To już dzisiaj. Od teraz mogę z dumą nazywać się studentką dziennikarstwa. Moje największe marzenie się właśnie spełnia. Odkąd skończyłam szesnaście lat marzę, aby pracować w jakimś znanym i cenionym wydawnictwie. Jednak bez wtyków nie da rady. Na szczęście moja ciocia pracuje w Vogue. Gdbybym mogła tam pracować nawet przez krótki okres byłabym najszczęśliwszą kobietą na ziemi. Odkąd tylko pamiętam moja matka miała mnie głęboko w poważaniu. Co jakiś czas do naszego domu przychodził to co młodszy mężczyzna. Najchętniej uciekłabym jak najdalej od niej, ale dopóki jestem na studiach to nie mam na co liczyć.

Gdy tylko ogromne drzwi się otwierają odrazu czuję ten klimat. Czuję, że będę do tego miejsca przywiązana i będę do niego chodzić z radością. Odrazu po wejściu pojawia się pierwszy problem. Nie mam zielonego pojęcia jak dojść do wyznaczonej sali. Nagle podchodzi do mnie pewna blondynka.
-Ty na dział dziennikarstwa?- Jej głos odrazu sprawia miłe wrażenie. Już czuję, że się z nią zaprzyjaźnie.
-Tak- Odpowiadam z uśmiechem.
-W takim razie chodź za mną. Jestem Ludmiła-Wyciąga do mnie dłoń, którą z chęcią ściskam.
-Violetta-Dziewczyna odrazu prowadzi mnie w stronę ogromnej sali. Siadamy na samym końcu. Dzięki temu możemy zobaczyć wszystko i wszystkich. Odrazu zobaczyłam grupkę przystojnych chłopaków. Trzeba przyznać, że są przystojni.Jestem tym typem dziewczyn, które czekają aż to chłopak zrobi pierwszy krok, więc nie będę do nich pierwsza uderzała. Nie jestem jak moja kochana mamusia.
-Skąd wiedziałaś jak tu dojść?-Skoro jest tak samo studentką pierwszego roku to jak wiedziała jak tu dojść?
-Mój brat tu wykłada i często tu jestem-Kolejna rzecz, o której się o niej dowiaduję. Po chwili do sali wpada mężczyzna starszy ode mnie o może trzy lata. Trzeba przyznać, że jest bardzo przystojny-To on-dodaje blondynka. Co? Jej brat to takie ciacho?
-Witam wszystkich studentów. Nazywam się Leon Verdas i spędzimy razem kilka lat. Odrazu mówię, że jestem wymagający więc u mnie nie ma obijania się. Jeżeli zdecydowaliście się na ten dział to oznacza, że jesteście zdeterminowani.-Na chwilę nasze spojrzenia się krzyżują. Ja odwracam wzrok, jednak on nadal się na mnie gapi. To mnie trochę denerwuje.
-Musi pan się tak na mnie patrzeć?-Sycze w jego stronę. Dzięki temu wybudzam go z transu.
-A ty musisz być taka wyszczekana?-Słyszę ironię w jego głosie.
-Nie pamiętam żebyśmy przechodzili na ty-Źle się to dla ciebie skończy Panie Verdas. Milczy. Ha! Castillo 1 Verdas 0
-Wracając do tematu-Gdy szanowny pan debil chcę dokończyć zaczyna dzwonić mi telefon. Fack! Zapomniałam go wyciszyć.
-Czyj to telefon?-Syczy do nas.
-Przepraszam-Mówię wyłączając telefon.
-Sprawdam listę-Ignoruje mnie.-Ambrich
-Jestem- odzywa się jakiś przystojny blondyn, ale jest chyba gejem, bo trzyma jakiegoś chłopaka za rękę. Dlaczego fajni chłopcy są albo zajęci, albo mają inną orientację.
-Castillo-Czytając moje nazwisko wytrzeszcza oczy. O co mu chodzi?
-Jestem-Teraz do końca dnia będę się pewnie zastanawiać o co mu chodziło. Może mu kogoś przypominam? Albo zna kogoś o takim samym nazwisku.
                         ~*~
-Co powiesz na drinka?- Pyta się mnie Ludmiła po wykładzie.
-Z chęcią-Przynajmniej jeszcze przez kilka godzin nie będę widziała mojej matki.
Po około piętnastu minutach znajdujemy się w jakimś barze. Jestem w nim pierwszy raz w życiu, jednak moja koleżanka powiedziała, że to najlepsza knajpa w mieście. Miała rację. Drinki są cudowne. O dziwo nie ma dużo ludzi, jak dla mnie cudownie. Nienawidzę zatłoczonych miejsc.
-Twój brat jest-Zaczynam rozmowę, jednak nie wiem jak go nazwać. Wywarł na mnie dużo emocji. Negatywnych jak i pozytywnych.
-Głupi, dziwny, wkurzający- Zaczyna wymieniać blondynka. Na jej słowa zaczynam się śmiać.
-Ale ty go kochasz-Mówię przesłodzonym głosem.
-Bardzo. Tak bardzo, że nieraz mam ochotę go udusić. Jest nie do zniesienia-Jej wypowiedź przerywa dzwoniący telefon. Po dzwonku mogę się domyśleć, że nie należy do mnie-O wilku mowa-dopowiada z niechęcią.
-Halo. Tak. Tak. A ty odrazu się denerwujesz. Nie Leon. Będę niedługo. Cześć- Jak on mnie denerwuje.
-Co się stało?
-Pytał się mnie gdzie są jego bokserki. Uważa, że mu je gdzieś specjalnie schowałam. Czasem się zastanawiam ile on ma lat. Trzynaście czy dwadzieścia sześć-Czyli jednak cztery lata. Muszę przyznać, że wygląda bardzo młodo.
-Muszę już iść, bo mi zaraz dom wysadzi w powietrze-Mówi przez śmiech Lu. Po wypowiedzeniu jej słów również się zaczynam śmiać.
-Zgadamy się jeszcze-Mówi wychodząc. Jeszcze mnie przytula przed odejściem. Dzięki temu mogę poczuć jej perfumy od Armaniego Si

Gdy tylko wchodzę do domu w oczy odrazu rzuca mi się mama, która odziwo sprząta. Mrugam kilkakrotnie. Chyba mi się coś przewidziało. Moja matka sprząta? Osoba, która boi się, że złamie sobie paznokieć?
-Dobrze się czujesz?- Mówię beznamiętnie w jej stronę.
-Tak-Odpowiada krótko i ponownie się zabiera do pracy. Co jej się stało? Moje przemyślenia dzwonek do drzwi. Gdy tylko je otwieram zaczynam głośno piszczeć.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej! W końcu dodaję pierwszy rozdział. Przepraszam, że dodaję dopiero teraz, ale jestem chora i ledwo żyje. Miejsca zajełam wam jak w poprzednim opowiadaniu. Jeżeli nie chcecie miejsca, lub chcecie a nie macie to mi piszcie w komentarzach. Ustaliłam, że każdy rozdział na tym blogu będzie się pojawiał w soboty.
Do następnego!
Buziaczki :*

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Hejka! 😀

      Violcia studiuje dziennikarstwo.
      Hmmm Leon wykładowcą?
      Kurde coś mi tu nie gra.

      Jeżeli Violcia jest jedynaczką to za drzwiami nie stoi nikt z rodzeństwa.
      Jeżeli nie ma ojca to on też tam nie stoi.
      Chyba, że ma rodzeństwo i ojciec żyję bądź sobie o niej przypomniał to stoi tak któreś z nich.
      Wybacz jeżeli zawarłaś takie informacje w prologu, ale skleroza nie boli 😈😁
      Pomieszałam trochę 😂😂

      Mamuśka w końcu sprząta to chyba ktoś ważny przychodzi.
      No chyba, że kolejny kochanek.
      I coś mi mówi, że Verdas przez jakiś czas lub nadal gustuje w starszych.
      Niby dlaczego zareagował tak na jej nazwisko?
      Jak nic zna mamusie troszkę bliżej lub kogoś innego z rodziny Fiolki.
      Pożyjemy zobaczymy;***

      Cudowny!

      Maddy ❤

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. O kurw* :o Co się dzieje w tym rozdziale
      Leon jest wykładowcą Violki :D Podoba mi się to
      Lubię czytać o zakazanych związkach hehe
      No to Stasiu widać, że się postarałaś
      Moje gratulacje za taki piękny rozdział
      Ale zastanawia mnie czemu Leon był zdziwiony gdy przeczytał jej nazwisko.
      Jeśli mi powiesz, że sypiał z jej matką to nie żyjesz i on również nie żyje
      Tylko niech się okaże, że sypiał z jej matką to może już zapomnieć o zostaniu ojcem.
      Dziennikarstwo, Violka jest bardzo ambitna. Będzie najlepszym dziennikarzem.
      Dzisiaj sobota, więc powinien pojawić się rozdział :D
      Co będzie dzisiaj Stasiu?
      Czekam na kolejną perełkę
      Pozdrawiam twój Andrzej

      Patty;*

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. OMG OMG OMG
      Jakie cudowne!
      Jakie cudowne!
      Jakie cudowne!
      Chyba się powtarzam
      Chyba się...
      Dobra przestane
      Samą siebie wkurzam.

      Nasza Viola chce być dziennikarką.
      W dodatku profesorkiem będzie Verdasek.

      Na pewno się zakochał chłopak.
      By tak długo na niej wzroku nie zawiesił.
      I wiesz co chyba wiem dlaczego się tak zdziwił jak zobaczył jej nazwisko.
      Leon to nowy chłopak jej matki prawda?
      Zgadałam?
      A dlaczego matka zaczęła sprzątać ?
      Wizyta nowego kochanka (Leona)
      I myślę ,że Verdesa zobaczyła z tymi drzwiami
      Ale nie mam pewności bo pisnęła ,a chyba na jego widok by nie zapiszczał w rodzaju: "aaa seksowny brat mojej nowej przyjaciółki bzyka moją matkę"
      Ale właściwie niczego nie jestem pewna.
      To wszystko to moje domysły

      Wspaniały
      Świetny
      Czekam:*

      Loren:*

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Okey wiem że moja teoria była jak jakiś kryminał 😂
      Prolog wprowadził mnie w błąd 😆

      Rozdział 1 a ja się zakochałam ❤
      Uwielbiam Leona jako nauczyciela ❤❤❤
      Kto jest za tymi drzwiami?
      Ojciec,rodzeństwo a może jakaś przyjaciółka lub bliski jej przyjaciel 😕
      Matka sprząta ?
      CO?!
      Ona coś brała?
      Czy czeka na swojego kochasia?
      Mój najlepszy rozum 😂
      Wyczuwa że to Leoś jest tym kochsiem 😡
      On jest Violki !

      Cudowny❤
      Buziaki ❤ 😙

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Rozdział cudo :*
      Verdas chyba się zakochał w Castillo. Może po między nimi coś zaiskrzy?

      A za drzwiami kto może stać? Napewno jakiś chłopak którego jej mama zaprosiła.

      Czyżby to właśnie Leon Verdas? Wykładowca i kochany braciszek Ludmiły który nie potrafi sam znaleźć swoich bokserek.

      Czekam na kolejny rozdział!

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Cudo kochana.
      Bardzo chciałam czytać takie opowiadanie.
      Asia Blanco

      Usuń
  7. Cudne! Wgl niezła grafika bloga i szablon. Proszę na priv(e-mail) pogadajmy lub hangouts :D mój e-mail to aniucha2012@wp.pl
    Muszę się coś ciebie zapytać <3
    Rozdział cudny. Nie wierzę, że Leon jest wykładowcą Violi. OMG!
    Dopiero zaczynam czytać. W wolnych chwilach zapraszam do siebie :)
    leonetta-walczomnie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty