43: Nie znam nikogo takiego




                                                   Pozostaw po sobie nawet kropkę <33


Właśnie zaczął się mój ulubiony okres, czyli wakacje. Za równo tydzień jedziemy z Leonem za granicę, więc chodzę jak na szpilkach, robię nam zakupy przed wyjazdem.
   W tej chwili siedzę i oglądam jakiś bezsensowny film na zabicie nudy. Leon za jakieś dwie godziny będzie w domu, więc przez ten czas są chwile tylko dla mnie.
     Moją małą, prywatną bańkę przebija dzwoniący telefon. Spoglądam niechętnie na wyświetlacz. Miguel? Co on ode mnie chce?
-Halo?
-Hej Violka, nie wiem czy pamiętasz, ale mieliśmy iść do baru na drinka- A no tak. Mieliśmy, ale wyszło jak wyszło. Już  widzę reakcję Verdasa, gdy dowie się, że idę na drinka z innym chłopakiem.
-Mój chłopak nie będzie zadowolony z tego powodu- Przez słuchawkę udaje mi się usłyszeć jego śmiech. A temu co?
-Przecież mieliśmy iść w piątkę.
-Piątkę?
-No ty, ja , twój chłopak, moja dziewczyna i mój kolega- Prostuje. Teraz to nabiera sens.
-Dzisiaj o dwudziestej w klubie niedaleko naszej szkoły?
-W porządku, przegadam to jeszcze z Leonem, ale myślę, że nie ma nic zaplanowane- Mój chłopak uwielbia imprezować, nawet jeśli miałby coś do roboty to zostawiłby to na później i poszedłby się bawić. W sumie to ja też uwielbiam imprezować.
-To napisz mi niedługo czy wam pasuje, okej?
-Dobra, dobra, narka.
-Elo- Po chwili słyszę charakterystyczne pikanie oznaczające zakończenie rozmowy.

   Gdy tylko mój chłopak zdążył przekroczyć próg mieszkania oplatam go nogami w pasie oraz splatam ręce z tyłu jego szyi, następnie namiętnie całuję. Mężczyzna wyraźnie zdziwiony najpierw mnie obejmuje, następnie odwzajemnia pocałunek. Po kilku minutach zdyszani odrywamy się od siebie. Spoglądam mu głęboko w jego hipnotyzujące spojrzenie po czym się szeroko uśmiecham. Leon widząc moją minę odwzajemnia ją. Mój kochany.
-Hej,kotku- Mówi po chwili patrzenia sobie w oczy.
-No cześć, misiu- Po raz kolejny go całuję, Verdas oczywiście oddaje się pieszczocie. Podczas całusa zaczynam gładzić jego delikatne w dotyku włoski -Muszę
ci coś powiedzieć, a raczej się ciebie o coś zapytać- Odrywa się nagle. Patrzę na niego pytającym wzrokiem- Był u mnie dzisiaj jakiś Jose Juan i pytał o jakiś namiar na ciebie, bo mówił, że jest twoim starym znajomym i chciałby się z tobą spotkać- Nie! To nie może wrócić! Jak on mógł mnie znaleźć?
-Nie znam nikogo takiego. Nie chce mi się rozmawiać na bezsensowny temat o człowieku, o którym nie mam zielonego pojęcia- Starając się nie pokazać zdenerwowania idę do kuchni odgrzać Leonowi zupę. Jak mógł mnie znaleźć? Boję się, cholernie się boję.  Leon nie może poznać prawdy, nikt nie może. Spokojnie Violetta, tylko spokój cię uratuje.
    Gdy tylko posiłek dla Verdasa jest gotowy zanoszę mu je do salonu, w którym pewnie ogląda telewizję. I wcale się nie mylę. Odkąd z nim mieszkam znam jego zwyczaje. Na przykład wiem, że zawsze wieczorem uwielbia pić herbatę i tylko wtedy ją pije.
-Dzwonił dzisiaj do mnie mój kolega z klasy i pytał się czy idziemy na imprezę. Wstępnie się zgodziłam, ale wolę się spytać ciebie o zdanie.
-Z chęcią z tobą pójdę i zobaczę cię w seksownej kreacji- Mówi uwodzidzielsko, posyłając mi jednoznaczne spojrzenie. Mój głupek.
-A co jakbym chciała pójść w dresie?
-Trudno, kocham cię we wszystkim- Na jego słowa robi mi się bardzo miło. Nie każdy mężczyzna potrafi lub chce prawić kobiecie komplementy.
-Czyli idziemy?
-Tak- Wyciągam z tylnej kieszeni spodni telefon i piszę do Miguela wiadomość z odpowiedzią. Po dostarczeniu odkładam telefon na komodę.

      Pierwsze co gdy wchodzimy do klubu to czuję mocny zapach potu i alkoholu. Łapię Leona za rękę, aby go nie zgubić. Skradam mu szybkiego buziaka po czym zaczynam wzrokiem szukać mojego kolegi. Po krótkiej chwili w końcu go widzę w towarzystwie przeciętnie ładnej brunetki. Ciągnę Verdasa w ich stronę.
-Jest przystojny?
-Kto?
-Ten cały Miguel- Odpowiada rozdrażniony chłopak. Serio? Teraz chce mi robić scenę zazdrości?
-Nie dorównuje ci nawet do pięt- Aby utwierdzić go jeszcze bardziej w przekonaniu wtulam się w niego pomimo ścisku przez dość sporą liczbę osób. Góra dwie godziny i ludzi będzie mniej o połowę, wiem to z doświadczenia. Nawalą się w trzy dupy, a później zasnął gdzieś w krzakach. Gdy tylko mój kolega mnie dostrzega podchodzi powoli ze swoją towarzyszką do nas.
-Hej Violu i?- Miguel ucina, ponieważ nie zna imienia mojego chłopaka.
-Leon- Mój ukochany wyciąga do niego rękę, którą ten ujmuje i uściska po męsku.
-Viola- Natalia- Przedstawia mnie i jak się okazuje Natalie sobie. Wyciągam do niej rękę w geście zapoznania, którą ona niechętnie ujmuje. Serio? Czy to kolejna sztuczna lala, która nie widzi nic poza czubkiem swojego nosa? Jeszcze niech będzie jak w tych typowych romansidłach i niech poleci na mojego chłopaka. Już nie miałaby tych kłaków na głowie
-Leon-Natalia- Jemu również podaje niechętnie dłoń, ale nie ma takiego grymasu na twarzy. A jednak nie leci.
    Tańczę z Leonem na parkiecie bez przerwy od dobrych czterdziestu minut. Mój ukochany jest świetnym partnerem w tańcu jak i poza nim.
-Pójść po jakieś drinki?- Proponuje.
-Jakbyś mógł- Mówię zdyszana. Verdas przelotnie całuje moje wargi po czym się oddala. Zmęczona siadam obok Natalii, która z nas wszystkich najmniej tańczyła. Jest strasznie drętwa. Próbowałam z nią zacząć jakoś rozmowę, ale abo udawała, że nie słyszy, albo odpowiadała jednym wyrazem. Postanowiłam, że nie będę jej nadskakiwać. Nie chce rozmawiać to nie. Spoglądam kontem oka na nią. Siedzi i patrzy na ludzi siedzących przy barze. Miguel akurat wyszedł do toalety.  Po około pięciu minutach do naszego stolika podchodzi Verdas z drinkiem dla nas dwojga.
-Mocny?- Pytam wskazując palcem na przezroczystą szklankę wypełnioną do więcej niż połowy niebieskim napojem ze słomką.
-Nie, kochanie spokojnie, do domu dojdziesz na własnych nogach, a jak nie to cię zaniosę. Cicho chichoczę na jego słowa i w tej samej chwili Natalia zaczyna się nam przyglądać. Zrobiło się ciut niezręcznie. Biorę w dłoń trunek, którego upijam troszkę. Gdzie ten ciołek? Zemdlał w tym kiblu?
-Jesteście parą tak na serio czy tylko w łóżku?- Pada pytanie z ust brunetki. Nie spodziewałam się, że się w ogóle odezwie, nie mówiąc już o zadaniu tak idiotycznego pytania.
-A nawet jeśli to co cię to interesuje?- pytam rozdrażniona popijając drinka zamówionego przez mojego chłopaka, który wyjątkowo teraz siedzi cicho.
-No bo jeśli nie masz nic przeciwko no mogłabym z Le...- Nie jest jej dane skończyć.
-A tylko do niego zarywaj a...- Tym razem ja nie mogę dokończyć.
-A Viola powyrywa ci włosy z głowy- Mówi znudzonym, głosem?! Aż tak mnie dobrze zna?- Zresztą po co ta durna rozmowa, skoro wiadomo, że kocham tylko Violette i to z nią chcę być- Zadowolona z jego słów wtulam się w jego tors. Jak na zawołanie podchodzi do nas Miguel.
-Weź ogarnij swoja dziewczynę- Mówi Verdas. Torres patrzy na niego niezrozumiale.
-Niech twoja dziewczyna ci wszystko opowie- Dokańczam i puszczam im oczko,a  Leona ciągnę w wir zabawy.
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
Hej!
Przepraszam, że rozdział dopiero teraz, ale nie miałam nawet kiedy usiąść i wejść na bloggera.
Mam nadzieję, że ten nudny rozdział chociaż w jakimś stopniu się wam podobał :D
Czekam na waszą reakcję na dole <3
Zapraszam was do zakładki ,, Zapytaj bohatera,, ;)
Buziaksy ;*
MD <333

 




Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Czy kiedyś wspominałam, że uwielbiam to opowiadanie?
      Kocham to, a do tego jeszcze drama. Jak ja je kocham, ale ty to wiesz hehe <3
      I love Drama XD Ty też powinnaś je polubić XDD
      Coś nie lubię tej Natalii, ale gdzie jest kolega Miguela? Wcięło go? To pewnie albo Mike, albo Jose. Już zaczynam go nie lubić, ale tak trochę lubię, bo to przez niego jest drama heh
      Teraz czekam, że pojawi się tajemnicy koleś z przeszłości Violetty
      Rozdział cudowny i czekam z niecierpliwością na next
      Pozdrawiam

      Demonek <3

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Gdyby nie to ze cie czasami nie po zmuszam to może by nie było tego rozdziału 😁😁😂😂
      Super cudny
      Durna laska
      Chciała by Verdasa przelecieć. Boziu co za pytanie.

      "-Jesteście parą tak na serio czy tylko w łóżku?- Pada pytanie z ust brunetki. Nie spodziewałam się, że się w ogóle odezwie, nie mówiąc już o zadaniu tak idiotycznego pytania.
      -A nawet jeśli to co cię to interesuje?- pytam rozdrażniona popijając drinka zamówionego przez mojego chłopaka, który wyjątkowo teraz siedzi cicho.
      -No bo jeśli nie masz nic przeciwko no mogłabym z Le...- Nie jest jej dane skończyć.
      -A tylko do niego zarywaj a...- Tym razem ja nie mogę dokończyć.
      -A Viola powyrywa ci włosy z głowy- Mówi znudzonym, głosem?! Aż tak mnie dobrze zna?- Zresztą po co ta durna rozmowa, skoro wiadomo, że kocham tylko Violette i to z nią chcę być- Zadowolona z jego słów wtulam się w jego tors. Jak na zawołanie podchodzi do nas Miguel."
      Verdas zna cie na wylot Vilu 😂😂😂
      Czekam na kolejny zołzo 😂😂😃😘

      Usuń
    2. Zołzo??!
      O ty małpiszonie😡😂😂❤

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Hejka!
      Rozdział super!
      Cudeńko!
      Perełka!
      Piękny ❤
      "-Jesteście parą tak na serio czy tylko w łóżku?" No, no, no... Nie spodziewałam się, że ta dziewczyna zada takie pytanie, szok!

      Czekam na następny rozdział z niecierpliwością 🙂

      Buziaki
      Miss Blueberry


      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Hej
      Wkurzyła mnie ta laska i bardzo, co to pytanie. Na początku uważałam ją za nieśmiałą no nie chce rozmawiać, a teraz uważam ją małpę. Ja bym chętnie powyrywała jej te kudły z głowy. Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Zwą mnie teraz inaczej, ale bodajże jeszcze nie komentowałam pod tym nickiem.

      Świetny!

      Vils pokazuje pazurki.
      No cóż. Laska zarywa do jej faceta to się broni.

      Do następnego!

      Alessia

      Usuń
    2. Muszę zmienić ci nazwę pod rozdziałami 😂😂❤

      Usuń
  6. Witam xd
    Rozdział perełka xd
    aaa Violki przeszłość przychodzi wielkimi krokami jak ja na to czekałam <3
    Leóś musi jej pomóc. Przecież to Verdas León <3
    yyy ta Natalia..już jej nie lubię.
    Leóś, suczo jest zajęty przez Fiolkę xD
    buuum i plan Ci prysł jak Twój ryj XD
    czekam na kolejny
    Ściskam

    A. ania

    OdpowiedzUsuń
  7. Wrócę jeszcze ❤
    A mogłabyś zajmować mi miejsce?

    TP ❤

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty