ROZDZIAŁ XVIII "Musimy porozmawiać"

Pierwsze co gdy wchodzę do klubu nocnego to smród  alkoholu oraz dym od papierosów. Zajmujemy z Ludmiłą wolny stolik. Odrazu w oczy rzucają mi się pary wirujące na parkiecie.
-Martini?- Pyta się mnie Ludmi. Ja jedynie przytakuje głową. Po chwili blondynka znika w tłumie. Nie pozostaje mi nic innego jak na nią czekać. Ten wieczór będzie idealny i nic ani nikt tego nie popsuje. Jak on mógł mi nie uwierzyć? Może masz związek nie miał po prostu sensu? A może to było tylko chwilowe zauroczenie, które zaraz minie? Nie mam zielonego pojęcia. Moje przemyślenia przerywa jakaś postać siedząca obok mnie. Wolnym ruchem odkręcam się w strone kogoś. Miał to być idealny wieczór, ale przez niego już taki nie będzie.
-Witam piękna Panią- Po jego wypowiedzi mogę uznać, że jest pijany.
-Hej Leon.
-Zatańczysz ze mną?- Pyta się wyciągając dłoń w moją stronę. Ja kiwam przecząco głową. Posyła mi zdezorientowane spojrzenie.
-Może potem.- Odpowiadam z delikatnym uśmiechem. Po chwili już go nie ma obok. Obrazu po nim przychodzi moja towarzyszka.
-Zdawało mi się, czy to był Leon?- pada pytanie z ust tlenionej blondynki.
-Tak- Odpowiadam krótko- Ale dobre- Staram się jak najszybciej zmienić temat rozmowy. Moja usta po raz kolejny zanurzają się w alkoholu.
-Nie zmieniaj temetu-syczy.
-Idziemy tańczyć?- Nie czekając na jej odpowiedź kieruje się w stronę parkietu. Po niedługiej chwili czuję na wysokość swojej tali czyjeś dłonie. Jednak tańczę dalej i się tym nie przejmuje. Po około trzech minutach czuję,że mężczyzna składa na mojej szyi mokry pocałunek, przez co odrazu dostaję dreszczy. Już doskonale wiem z kim tańczę. Obrazu się odkręcam w jego stronę. Zanim zdążę coś powiedzieć on składa na moich ustach brutalny pocałunek. Wiele nie myśląc oddaje go przez promile buzujące w moich żyłach, nie potrzeba mi dużo aby się, że tak powiem uchlać. Po chwili czuję jego ręce na moich pośladkach.
-Zmywamy się?- Ja nic więcej nie odpowiadam tylko ciągne go w stronę wyjścia z klubu.

Gdy tylko przekraczamy próg jego domu odrazu zaczynamy się namiętnie całować. Nie czekajac ani chwili dłużej, zgrabnym ruchem zsuwam jego spodnie. On szuka zapięcia od mojej sukienki. Szatyn bierze mnie na ręce i zapewne kieruje w stronę swojej sypialni. Ja odrazu oplatam go nogami w pasie. Gdy tylko znajdujemy się w jego sypialni, w której pięknie pachnie cytrusem rzuca mnie na swoje łóżko.
                          ~*~
Budzę się z ogromnym bólem głowy. Kac. Chcę jak najszybciej wstać z łóżka, ale czuję ogromny ból w kroczu. Odkręcam głowę w lewą stronę i widzę Verdasa przykrytego do pępka. Dzięki temu mogę zobaczyć jego pięknie eksponujący się tors. Mimowolnie zaczynam go dotykać. Nie trwa to jednak długo, ponieważ zaczyna się budzić. Jak najszybciej kładę się spowrotem, tylko z małą zmianą.

Budzę się z ogromnym bólem głowy. Piepszony kac. Chcę wstać jednak uniemożliwia mi to kobiece, delikatne ciało. Zaciekawiony patrzę w tamtą stronę.
-Viola- Mówię szeptem. - Jesteś taka piękna- dopowiadam. Nie chcąc psuć takiej  chwili ponownie się do niej przytulam. Po około dziesięciu minutach moja miłość zaczyna się budzić. Niepewnie otwiera swoje oczy o niespotykanym kolorze. Spogląda na mnie, ja odrazu posyłam jej uśmiech, który na szczęście odwzajemnia. Nie czekając ani chwili wbijam się w jej malinowe usta. Oczywiście oddaje pocałunek jednocześnie masując mój nagi tors. Przez to wywołuje moje mruczenie. Zaczynam całować ją po szyi jednak ona się ode mnie odrywa.
-Musimy porozmawiać- Mówi poważnym głosem spoglądając w moje oczy.
-Potem- Znowu zaczynam ją całować, jednak ona ponownie robi to samo.
-Teraz- Odpowiada poważnym głosem.
- Nie psuj chwili.- Robię to samo,ale tym razem nie czuję jak mnie odpycha. Zadowolony z siebie dosłownie się za nią rzucam. Po niedługiej chwili można usłyszeć nasze jęki z sypialni.
                                    ~*~
- Teraz porozmawiamy- Siedzimy w tej chwili u mnie w jadalni popijając kawę. Moja niestety była dziewczyna jest ubrana w jedną z moich koszul a ja w bokserkach od Armaniego.
- No ok- Odpowiadam niechętnie.
-Co ta noc miała znaczyć?
-Przeprosiny?- Chyba lepszego wytłumaczenia na to nie mam.
-Teraz przepraszasz? A jeszcze kilka dni temu powiedziałeś, że  potrzebujesz czasu- Odpowiada z wyrzutem.
-Ale zrozumiałem, że jesteś moją jedyną i prawdziwą miłością, i że nie mogę Cię stracić bo nie wybaczył bym sobie tego do końca życia. To z Tobą chcę założyć rodzinę oraz żeby po tym domu latały nasze dzieci. Oraz kocham cie najmocniej na świecie - Po wypowiedzeniu tych słów jest mi lżej na sercu. W jej oczach widzę świdrujące łzy. Niepewnie ją przytulam.Ta odrazu wtula się we mnie jeszcze mocniej.
-Też Cię kocham, i też chcę założyć z Tobą rodzinę- Słyszę jej delikatny głos. Ściskam ją do siebie jeszcze mocniej.


-A nasze dzieci będą się nazywały Chloe i Jim.- Na słowa Leona zaczynam się śmiać.
-Nawet nie jestem w ciąży A Ty już dajesz imiona naszym dzieciom.- Mówię  z rozbawieniem.
-Ale kiedyś będziesz- Odpowiada całując mnie w czoło. Nienawidzę kiedy jestem pokłócona z szatynem. Jak na razie jest bardzo dobrze i mam nadzieję, że tak pozostanie.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej! Oto tak prezentuje się kolejny rozdział. Przepraszam, że nie było go ostatnio . Po prostu czas mi nie pozwolił na to.
Do następnego :)

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Pogodzidzili się.
      Całe szczęście :**
      Leon już nawet planuje przyszłość i wybiera imiona dla dzieci.
      Czyżby coś planował?
      Cudowny! :**

      Maddy ❤

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Cudowny rozdział kochana ;*

      Leon i Violka zaszaleli w klubie
      Oboje się upili :D Alkohol nie rozwiązuje spraw :)

      I znów po pijaku wylądowali w łóżku
      Oni siebie nawet pociągają jeśli są pod pływem alkoholu

      Nie wiem czemu, ale jak Leon powiedział ,,Witam piękną panią'' to wyobraziłam go z grzywą miną. Jakby chciał zrobić swój pierwszy podryw, a buzi ma wykałaczkę. To było dziwne co wyobraziła moja wyobraźnia :D

      Potem nad ranem zaliczyli szybki numerek he he
      #LeonMistrzSzybkichNumerków :'D
      Po co rozmawiać? Seks może zastąpić niepotrzebne słowa :)
      Ale jednak potem porozmawiali gdzie uzgodnili, że będą mieli dwójkę dzieci - Chloe i Jim
      Ale pewnie na dwójce nie zostanie. Jeszcze się dziwię, że Leon jej jeszcze nie zapłodnił haha To ciągle jest napalone hehe i Violka również

      Może po wydarzeniach z klubu i nad ranem to teraz V jest w ciąży. Może wpadli po pijaku?

      Ale ważne jest to, że się pogodzili. Widać, że długo nie umieją na siebie się gniewać.

      C.U.D.O.W.N.Y
      W.S.P.A.N.I.A.Ł.Y
      B.O.S.K.I
      P.I.Ę.K.N.Y
      F.A.N.T.A.S.T.Y.C.Z.N.Y

      Czekam z niecierpliwością na next
      Buziaczki ;*

      Patty;*

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Cudowny rozdział kochana ❤
      Historia jest mega wciągająca i za każdym razem chcę tylko więcej i więcej.
      Uwielbiam twój styl pisana,po prostu cudo.
      Rozdział dopracowany w każdym zdaniu tak samo jak dialogi,które są świetnie napisane.
      Wracając do tej perełki... Leon i Viola pogodzeni 😍
      Oby już nigdy nie musieli być osobno.

      Cudowny
      Wspaniały
      Genialny

      Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział;*
      Kocham bardzo,bardzo,bardzo
      Buziaczek dla Ciebie kochana 😘 😘 😘

      Diana

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Leonetta wróciła do siebie ! :)
      Jak się cieszę :)
      Bez Leoentty nie ma życia :)
      Cudowny :)
      Ja idę pisać dalej rozdział który się pewnie dziś nie pojawi bo mam 10 zdań :(
      Buziaki :*

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Pogodzili się w najlepszy sposób.
      Poważna rozmowa przyniosła cudowne skutki ,więc Lajonetta wróciła do siebie.
      Verdas już wymyśla imiona dla ich dzieci.
      Cudowne
      Świetnie
      Genialne
      Czekam:*

      Gabi:*

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. mega rozdział <3
      SĄ RAZEMM ! <3
      JEAH!
      CZEKAM NA NEXT
      Emily ♥

      Usuń
  7. CUUUUDDDDOOO!
    Nic wiecej nie moge dodac! Nareszcie Leonetta razem! Kochana- czekam na NEXTA!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mi się podobał, chyba jeden z lepszych rozdziałów. Idę przeczytać jeszcze raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowny
    Cieszę się, że do siebie wrocili
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej.
    Cudowny rozdział.
    Violetta się upiła,
    ale przynajmniej przeprosili się z Leonem,
    który też się upił...
    Czyżby Leon planował jakieś zaręczyny?
    Skoro nadaje imiona dzieciom,
    których jeszcze nie mają, to musi coś znaczyć...
    Śliczny.

    Pozdrawiam.
    Miss Blueberry

    OdpowiedzUsuń
  11. Swoją drogą to to godzenie się przypada do gustu 😚

    OdpowiedzUsuń
  12. Swoją drogą to to godzenie się przypada do gustu 😚

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty